Przebudź się, czyli retrogradacja Urana

Przebudź się, czyli retrogradacja Urana

Już w piątek, 20 sierpnia 2021 r., o godz. 3:40 nad ranem, Uran wchodzi w retrogradację.

Przed nami zatem wiele tygodni z większością planet w retrogradacji, bo Uran dołącza właśnie do retrogradacji Plutona, Saturna, Neptuna, Chirona i Jowisza. Za miesiąc dołączy do nich jeszcze Merkury, ale to już inna historia ;).

Jak już zapewne wiecie każda retrogradacja służy podnoszeniu naszego poziomu świadomości i zmianie naszej perspektywy dzięki intensywnej retrospekcji. Kiedy planeta obraca się wstecz lub rusza naprzód, archetyp i energia tej planety nasycają naszą zbiorową nieświadomość i mocno intensyfikują archetypowe doświadczenia z nią związane.

Wibracje danej planety mocno się wtedy podnoszą, tak jakby ktoś podkręcił na niej głośność ;), bo planeta, która się zatrzymuje wymaga od specjalnej uwagi. Planeta zawracająca na niebie wymaga od nas, abyśmy zrobili to samo z naszym życiem.

Największym darem retrogradacji jest dar wewnętrznego wglądu i objawienia ;), więc nawet jeśli powoduje ona jakiekolwiek wstrząsy, to tylko po to, abyś mogła ich doświadczyć. Retrogradacja jest zatem czasem procesem alchemicznej przemiany. To kolejny poziom inicjacji, wkopanie się głębiej w archetypowe warstwy Byka i nowy poziom wyzwolenia.

Retrogradacja to  ogromny impuls energetyczny do ponownego zbadania pewnych obszarów naszego życia, dlatego pewnie niedługo zauważycie, że za chwilę pojawi się w waszym życiu jakiś temat, który wymaga rewizji i waszej szczególnej uwagi.

Kiedy planeta stacjonuje i zmienia kierunek, tego dnia zwiększa się jej energia. W przypadku planet zewnętrznych, takich jak Uran, intensywność odczuwamy również przez kilka dni przed i po. W tych dniach lekcje Urana odczuwane są na głębokich poziomach.

Gdy Uran zmienia kierunek sygnalizuje to bardzo ważny moment w ewolucji świadomości. Uran to buntownik, ale nie bez powodu – jego celem jest podnoszenie wibracji ludzkości wyżej i wyżej. Uran to planeta zmian, rewolucji i wolności. To outsider, który zrywa łańcuchy, burzy ściany, bo chce zdemontować stare tradycje, po to abyśmy mogli przenieść się do kolejnego wymiaru.

Kiedy Uran, planeta niespodzianek, zmienia kierunek, może czasami wywrócić nasz świat do góry nogami, ponieważ Uran zakłóca status quo. Często przyspiesza zmiany i  w jednej chwili to, co uważaliśmy za niezmienne, zmienia się na zawsze.

Kosmiczne wstrząsy Urana  powodują często radykalne zmiany w naszej psychice. Uran powoduje szybkie, szokujące zmiany. Uran to planeta, która „budzi”, która działa poprzez niespodzianki, magia i cuda. Uran każe nam się obudzić i uwolnić się z niewoli, którą sami świadomie i nieświadomie sobie stworzyliśmy.

Prawdziwa rewolucja, którą aktywuje Uran w Byku to rewolucja w naszych własnych sercach.

Retrogradujący przez 5 miesięcy Uran da nam wystarczająco dużo czasu na dostrojenie się do radykalnych zmian. Uran zmusza nas do buntu przeciwko starym definicjom tego, kim jesteśmy. Podczas retrogradacji w Byku zachęca nas do zbadania naszych wartości i stosunku do pieniędzy, zasobów i Matki Ziemi. Uran przebywający w Byku ma dla nas duże niespodzianki i zmiany dotyczące naszego związku z rzeczywistością fizyczną, naszą relacją z Ziemią i jej zasobami, w tym pieniędzmi i tym, co posiadamy oraz naszymi wewnętrznymi zasobami.

A ty co chciałabyś zmienić w Twoim życiu w ciągu następnych 5 miesięcy? Gdzie jest gotowa ruszyć naprzód. Gdzie potrzebujesz radykalnych zmian w swoim życiu? Uran w retrogradacji będzie nam pokazywał gdzie musimy zostawić to, co jest wygodne i stabilne, ponieważ na dłuższą metę oznacza to stagnację.

Gdzie czujesz ten wstrząs? To duchowe trzęsienie Ziemi? Gdzie w Twoim życiu dochodzi do tej prawdziwej rewolucji, którą aktywuje Uran w Byku? Otwórz się na tą energię i pozwól sobie być zszokowaną przez jej częstotliwość. Uran to energia wyzwolenia, przebudzenia i innowacji. Praktykuj więc i zapraszaj zmiany do swojego życia.

Czy wiesz gdzie u Ciebie dochodzi do tej retrogradacji? Możesz łatwo zidentyfikować ten ‘dom’, lokalizując stopień 15° stopień Byka, umieszczając go na swoim kosmogramie.  Dom, w którym Uran retrograduje pokazuje Ci obszar życia,  w którym musisz wyrosnąć poza to, co znałaś wcześniej. Tutaj musisz zejść sobie samej z drogi, bo jesteś już gotowa, aby doświadczyć szybkiego napływu nowej świadomości.

Jak wszystkie planety zewnętrzne, Uran porusza się powoli. Historia zapoczątkowana w maju 2018 roku rozwija się nadal. Osiągasz teraz kolejny stopień wtajemniczenia.  I, w zależności od tego, jakim jesteś znakiem, określony obszar twojego życia  zostanie zrewolucjonizowany i radykalnie wymyślony na nowo. Wystarczy spojrzeć wstecz na ostanie 3 lata w tej dziedzinie Twojego życia, aby zobaczyć pracę Urana w akcji ;). Uran jest  agentem ewolucji, pomagającym Ci wzrastać na poziomie duszy.

Jaki obszar Twojego życia przechodzi tą radykalną przemianę? [sprawdź znak swojego Słońca oraz Ascendentu]

Baran [Dochody, stabilność, życie materialne, zasoby wewnętrzne i zewnętrzne oraz wartości]

To, co cenisz i co uważasz za wartościowe będzie musiało się zmienić. Będziesz musiała przebudzić się do nowego sposobu zarabiania pieniędzy i  zdobywania tego, czego potrzebujesz. Będziesz musiała uwolnić się od rzeczy, których do tej pory się trzymałaś.. Przebudzisz zupełnie nową świadomość i zbudujesz nową relację ze światem materialnym, ale najpierw Twój system finansowy i Twoje poczucie stabilności zostaną trochę wstrząśnięte.

Byk [Twoje ja, tożsamość, osobowość, nowe początki, realizacja siebie]

Przygotuj się na niesamowity wybuch swojej indywidualności. Odrodzisz się na nowo. Zmienisz fundamentalnie to, kim jesteś i jak to wyrażasz. Zrewolucjonizujesz swoje życie. Puścisz stare i doznasz wyzwolenia. Wszechświat otwiera Ci dalekosiężne możliwości, których żadna rozsądna osoba nigdy by nie przewidziała ;).

Bliźnięta [Duchowość, medytacja, odpoczynek, poddanie się, połączenie z nieskończonością, powrót do źródła, koniec cyklu]

Zagłębisz się w swoją duchową naturę.  Mierzysz się z niewidzialnym światem i zmagasz się z egzystencjalnymi pytaniami. Odkryjesz swoje głęboko ukryte ja. Twoje sny będą bardziej aktywne i przyniosą Ci wyzwolenie. Planety w 12. Domu są zwykle kierowane do aszramu lub placówek artystycznych ;). Przed Tobą nagłe duchowe przełomy.  Uran w 12. Domu symbolizuje Tswoje genialne połączenie ze zbiorową nieświadomością i dzięki temu możesz teraz korzystać z nieskończonej gamy archetypowych pomysłów wszystkich wynalazców i innowatorów z przeszłości i teraźniejszości, a nawet przyszłości ;). Poddaj się tej nielinearnej rzeczywistości.

Rak [Przyjaciele, grupy, społeczność, duchowe plemię, ideały, marzenia i przyszłość]

Zerwiesz stare przyjaźnie. Przebudzisz się do nowych form więzi społecznych i nowych społeczności. Znajdziesz swoje plemię. Staniesz się bardziej, świadoma społecznie i zmotywowana do zmiany świata. Twoje marzenia i życiowe cele nagle mogą ulec zmianie.

Lew [Kariera, misja życiowa, odpowiedzialność, status społeczny, kierunek życia]

Zaskakujące zmiany w karierze. Na nowo odkryjesz swoją dharmę.  Skierujesz swoje życie w nowym kierunku. Uwolnisz się od starych obowiązków. Odkryjesz nowy sposób wyrażania siebie w świecie. Odważ się zmienić. Otwórz się na zmianę. Nie martw się o to, co inni myślą o tych decyzjach. To twoje życie, nie ich!

Panna [Podróże, szkolnictwo wyższe, nauczanie, filozofia, poczucie sensu i znaczenia życia, Twój wewnętrzny guru]

Odkryjesz na nowo to, w co wierzysz. Zobaczysz świat w radykalnie nowy sposób. Podróże Cię przemienią. Przeorientujesz swoją osobistą filozofię. Nadszedł czas, abyś zakwestionowała swoje przekonania i założenia. Osiągnęłaś punkt w rozwoju, w którym, aby iść naprzód, musisz odkryć nowe horyzonty. Prawdopodobnie Twoje więzienie myślowe stało się już zbyt wąskie dla Twojej duszy. Musisz teraz ponownie odkryć to, w co wierzysz. Zobaczyć świat na nowo, w zupełnie nowy sposób.

Waga [Finanse, intymność, głęboka jaźń, praca z cieniem, transformacja, śmierć i odrodzenie]

Zagłębisz się w swoje głębokie ja. Obudzisz swoją seksualność. Doświadczysz głębokiego emocjonalnego przełomu. Zmienisz to, co oznacza dla Ciebie wrażliwość, fuzja z innymi i zaufanie. Na nowo odkryjesz swój związek z pieniędzmi i bogactwem. Twoje psychiczne głębiny są gotowe do wyłonienia i nic tego nie powstrzyma.

Skorpion [Relacje, partnerstwo, współpraca, kontrakty, umowy, inni ludzie]

Na nowo odkryjesz swoje relacje. Zerwiesz ze starym sposobem współpracy z ludźmi. Przebudzisz się do nowych relacji. Zaczniesz związek, który jest zupełnie inny niż poprzednie. Czas odkryć, że miłość i wolność wcale nie są prawdziwymi przeciwieństwami. Wszystkie twoje istniejące umowy partnerskie wygasają i wymagają ponownych negocjacji.

Strzelec [Zdrowie, wellness, praca, codzienna rutyna i nawyki, doskonalenie umiejętności, połączenie ducha i ciała]

Twoje codzienne życie, nawyki i Twój harmonogram dnia radykalnie się zmienią. Na nowo wymyślisz swoją pracę. Będziesz miała inną świadomość tego, jak dbać o swoje ciało i ducha. Odmienisz swoje zdrowie i dietę. Instynkt wolności popycha cię teraz także do poszukiwania pracy, która zapewni ci dużo osobistej wolności. Regularne wykonywanie pracy od 8 do 17 prawdopodobnie stanie się dla Ciebie odpychające ;).

Koziorożec [Wyrażanie siebie, kreatywność, dzieci, radość, zabawa i przyjemność]

Wymyślisz siebie na nowo. Otworzysz się na nową ekspresję. Puścisz stary obraz siebie. Obudzisz zarówno swoją osobowość, jak i kreatywność. Otworzysz się na swoje talenty. Coś głęboko w Tobie naprawdę musi się teraz rozerwać. Jesteś zmęczona ograniczeniami. Pragniesz szalonej zabawy. Potrzebujesz teraz  dużo kreatywnego ujścia i przyjemności.

Wodnik  [Dom, rodzina, korzenie, więzi emocjonalne, prywatne ‘ja’, dbanie o emocje i wewnętrzne dziecko, podróż wewnętrzna]

Wyruszysz w podróż dosłownie lub metaforycznie.  Zapuścisz na nowo swoje korzenie w nowym miejscu. Zmienisz świadomość tego, co znaczy dla ciebie rodzina. Oderwiesz się od przeszłości, wspomnień i przodków. Twoje podejście do domu będzie teraz  w pewien sposób niekonwencjonalne. Od czasu do czasu możesz czuć się trochę wykorzeniona. Rodzina będzie  Cię teraz postrzegać jako nieprzewidywalną i bardzo niezależną osobę. Tranzyt ten mówi także o Twoim głębokim pragnieniu radykalnej zmiany Twojej tożsamości i pozbycia się wszelkich przeszłych uwarunkowań. Chęć porzucenia przeszłości jest więc teraz w Tobie bardzo silna.

Ryby [Komunikacja, nauka, energia mentalna i intelektualna, ciekawość świata, rozwój umysłowy]

Radykalnie otworzysz swój umysł na nowe pomysły. Wstrząśniesz sposobem, w jaki się uczysz. Odkryjesz zupełnie nowy sposób komunikacji. Zaczynasz patrzeć na wszystko nowymi oczami  i widzisz zupełnie inny świat niż ten, który nauczono Cię widzieć. Zaczniesz teraz myśleć o rzeczach, o których wcześniej nie odważyłabyś się pomyśleć ;).

Pięknego uranowego przebudzenia!

Aho!

Nowa Wizja Przyszłości | Prawdziwy Dar Saturna w Wodniku

Nowa Wizja Przyszłości | Prawdziwy Dar Saturna w Wodniku

Drogie Kosmiczne Plemię <3!

Dzisiejszej nocy miało miejsce wejście Saturna do Wodnika. I choć pierwszy pobyt Saturna w Wodniku będzie trwał tylko około 3 i pół miesiąca, bo planeta ta powróci jeszcze na chwilę do znaku Koziorożca 1 lipca, to właśnie teraz otwierają się przed nami nowe nieznane przestrzenie i możliwości. Na dobre Saturn przejdzie do Wodnika w okolicy grudniowego przesilenia zimowego  i wówczas będzie tam już na niego czekał Jowisz. :) [Pełen pobyt Saturna w Wodniku potrwa od 17 grudnia 2020 roku do 7 marca 2023].

Kosmiczne energie oczyszczają nam ścieżki i otwierają portale, umożliwiające nam zbliżenie się do podwyższonego boskiego stanu świadomości Wodnika.

Saturn niesie do Wodnika całą mądrość, którą udało mu się odkryć, przepracować i zintegrować przez ponad ostatnie 2 lata w Koziorożcu i rozpala iskrę nowej świadomości, daje nam nową wizję przyszłości. Wszyscy uzyskujemy teraz dużo szersze spojrzenie i nową perspektywę dotyczącą przyszłości.

Wodnik oferuje szeroką perspektywę, Saturn większą odpowiedzialność za świadomą wolność. Razem otwierają nasze umysły na nowe idee i pomysły. To czas wielkiej mądrości i wglądów poszerzających zarówno naszą świadomość, jak i zestaw realnych, konkretnych narzędzi do budowy nowej rzeczywistości. Wodnik doskonale wie, że jako ludzkość stać nas na dużo więcej i że możemy być w dużo lepszym miejscu niż teraz jesteśmy. Saturn pomaga nam tam dotrzeć.

To praca z Saturnem i Wodnikiem oraz synergia tych dwóch energii poprowadzi nas w najbliższym czasie. Poznajcie więc dobrze metody tych dwóch nauczycieli, które choć dramatycznie różne, obie dążą do transformacji i zmiany.

Wodnik zaskakuje nas radykalnymi zmianami w naszej psychice oraz nowymi okolicznościami, wyzwaniami i szansami, które pojawiają się nagle. Saturn trzyma nas blisko Ziemi w celu podjęcia praktycznych działań, to stabilizująca siła,  nasze uziemienie i dyscyplina, aby zbudować nasze życie na nowo.

To dwie potężne siły, które wspierają nas w bardzo pozytywny sposób. Wodnik chce wolności za wszelką cenę. Saturn umieszcza ją w praktycznym i wykonalnym kontekście. Wodnik chce nauczyć się latać na własną rękę.  Saturn mówi do niego: „Świetny pomysł. A teraz popracujmy nad tym, aby to stało się realne. Wykonaj swoją przyziemną pracę, a gdy wszystko będzie dobrze zorganizowane, pofruniesz wolny.”

Prawdziwy dar Saturna to umiejętność jasnego widzenia rzeczywistości oraz skutecznego i zdecydowanego działania.  Saturn uczy nas odłożyć na bok, zarówno myślenie życzeniowe, jak i to pełne lęku i reagować na konkretne problemy samodyscypliną i praktyczną strategią.

Dobry Saturn jest planetą rzeczywistości. Odnosi się do tego co tak naprawdę musimy zrobić. Tranzyty Saturna są zawsze wezwaniem do działania w prawdziwym świecie. Saturn zmusza nas, aby zastanowić się jakie zachowania nadal zajmują nasz  czas, choć w sercu wiemy, że już dawno je przerośliśmy.

Mroczna sztuka Saturna polega na oszukaniu nas, abyśmy uwierzyli, że utknęliśmy w martwym punkcie. Buduje przed nami mur, napełniając nas poczuciem niemożności i rozpaczy. Patrzymy na tę ścianę, czując, że utknęliśmy i tym samym odwracamy naszą uwagę od pracy, którą powinniśmy wykonać.

Wodnik natomiast ma jeden cel – uwolnić nas od wszystkiego, co ogranicza pełny wyraz naszej prawdziwej natury. ;) Nasz wewnętrzny i zewnętrzny wróg to nasze własne uzależnienie od status quo i chora duma z podtrzymywania go. Jeśli chcemy uczynić Wodnika naszym Przyjacielem, musimy to rozpoznać i pokonać.

Od momentu naszych narodzin otrzymujemy zestaw instrukcji dotyczących tego, jak postępować i co wolno, a czego nie w kwestii bycia człowiekiem. Chore społeczne normy i wszelkie formy nacisku są na celowniku Wodnika. Wszystko to, co nie jest ani naturalne, ani dla nas dobre. Jeśli chcemy być szczęśliwi, musimy się ich pozbyć i zostać z nich oczyszczeni. To jest zadanie Wodnika. Prawdziwa rewolucja, która zachodzi w naszej świadomości.

Kiedy Wodnik zostaje aktywowany w zbiorowej nieświadomości i świadomości dostajemy jako ludzkość nową szansę. Jesteśmy teraz wolni, gotowi do wejścia do nowego wymiaru rzeczywistości, wezwani do ponownego wymyślenia siebie. Dlaczego? Ponieważ nasz stary styl życia totalnie się wypalił. Jeśli pozwolimy, aby opór innych przed tymi zmianami, lub nasze własne obawy zamroziły ten proces, na zawsze pozostaniemy w pułapce przeszłości.

Niespokojny duch Wodnika upewnia się, że cały czas ewoluujemy. Saturn robi bardzo ostrożny, ale bardzo solidny postęp. Ekscytacja i podniecenie Wodnika plus wielka duchowa dyscyplina Saturna to wspaniała kombinacja.  Obaj są wielkimi nauczycielami. Obaj dbają o długoterminowe cele. Są tutaj, aby pomóc nam wyleczyć nasze problemy, a nie je zatuszować.

Wykorzystajcie ten medytacyjny czas na połączenie, dostrojenie i synchronizację z Wszechświatem. Jest to konieczne dla naszej duchowej ewolucji. Czasami po prostu coś nas musi rzucić się na kolana, abyśmy mogli poczuć pokorę przed potęgą Wszechświata. Ale nasze doświadczenie jedności z wszechświatem rodzi także głębokie poczucie wdzięczności i akceptacji życia. Sprawia,że osłania nas energia Wszechświata. Przybyło kosmiczne wsparcie. Czysta uniwersalna miłość dostępna dla wszystkich!

Lokah Samasta! <3

 

2020 – Planety ogłaszają Nowy Początek

2020 – Planety ogłaszają Nowy Początek

2020 rok będzie niezwykle przełomowy i chyba wszyscy już wyraźnie odczuwamy echa nadchodzących zmian. Dlaczego ten rok będzie aż tak ważny i jak się do niego przygotować? Oto kilka wskazówek, abyście mogli zacząć świadomie pracować z tymi energiami już teraz.

Tak naprawdę to wszystko w zasadzie sprowadza się do niezwykle rzadkiej i ważnej serii koniunkcji między Saturnem, Plutonem i Jowiszem w znaku Koziorożca (a następnie Wodnika ;), ale o tym będzie bardziej 2021 rok).

Koniunkcja oznacza moment, w którym planety „spotykają się” ze sobą na tym samym stopniu zodiaku w tym samym znaku. Ich spotkanie inicjuje nowy związek, który będzie ‘trwał’ i którego skutki będziemy odczuwać, dopóki nie spotkają się ponownie. Koniunkcje sygnalizują koniec jednego cyklu i początek nowego. To czas sadzenia nowych nasion, z których wyrośnie nowa przyszłość. Koniunkcje konfrontują nas z pozostawieniem przeszłości za sobą i dają nam możliwość korzystania z nowych możliwości. Czas zatem zmienić kosmiczne biegi :).

Trzech mocnych kosmicznych graczy ‘tańczyć’ będzie ze sobą przez cały rok. Poniżej więc krótkie podsumowanie tych kosmicznych wydarzeń i kilku kluczowych momentów 2020 roku. Trzy koniunkcje Plutona, Saturna i Jowisza zainicjują nowe cykle planetarne, które będą się rozwijać w ciągu wielu kolejnych dekad. To prawdziwy punkt zwrotny i dość oczekiwane przez wielu z nas katharsis. Zmiany, które nadchodzą, są konieczne i muszą się wydarzyć, ale prawdopodobnie dosyć mocno w nas uderzą.

Tranzyty te nie są jedynie wydarzeniami, o których będzie można szybko zapomnieć. Nadadzą one ton długotrwałemu procesowi, którego nie jesteśmy w stanie całkowicie przewidzieć. Wiele będzie zależało od naszego poziomu świadomości i od tego, w jaki sposób wykorzystamy energię dostępną nam w tym czasie. Jedno jest pewne, koniunkcje te nie ominą nikogo i zapoczątkowują nowe początki dla każdego z nas.

Najważniejsze daty to:
[1] 12 stycznia 2020 r. – Saturn i Pluto spotykają się w Koziorożcu, aby rozpocząć nowy 33-letni cykl.
[2] Jowisz i Pluton spotykają się 3 razy w Koziorożcu 4 kwietnia, 30 czerwca i 12 listopada 2020 r., rozpoczynając nowy 12-letni cykl
[3] 21 grudnia 2020 r. – Jowisz i Saturn spotykają się na pierwszym stopniu Wodnika, rozpoczynając nowy 20-letni cykl. Jest to bardzo znaczący moment przejścia z Ery Ryb do Ery Wodnika.

Takie rzadkie ułożenie Jowisza, Saturna i Plutona w Koziorożcu występuje tylko raz na 735 lat, oznaczając totalny koniec epoki i narodziny nowego paradygmatu dla indywidualnej, jak i zbiorowej świadomości. Intensywności i wpływu tych spotkań ‘na koziorożcowym szczycie’ nie można lekceważyć. Będą one mieć długotrwały wpływ na struktury społeczne, polityczne i gospodarcze i nasze życie osobiste również.

To już się dzieje
Ten taniec się już rozpoczął, bo Pluton i Saturn wędrują przez Koziorożca razem już przez cały 2019 rok. Na pewno więc poczuliście już przedsmak tego, co ma nadejść. Przed nami bardzo intensywne wyzwania. Rok 2019 był decydującym rokiem zakończenia starych sposobów bycia i działania i przygotowania się do nowych początków w 2020 roku.

Przez najbliższych kilka tygodni (do 3 grudnia) warto jeszcze skorzystać ze wsparcia Jowisza w Strzelcu, aby dostosować się do wyższych częstotliwości miłości i uwolnić wcześniejsze programy strachu, które zbyt długo kontrolowały ludzkość. Kiedy w 2020 r. będzie ciężko, będziemy dzięki temu mogli utrzymać wysoką wibrację miłości i silne połączenie z naszymi sercami.

Kosmiczni Gracze
Pluton ujawnia prawdziwą naturę naszych problemów i wymaga fundamentalnych zmian. W Plutonie nie ma nic powierzchownego. Pocieszyć nas może jedynie fakt, że Pluton ujawnia to, co musimy zobaczyć, abyśmy mogli iść naprzód i prowadzić bardziej świadome i autentyczne życie. Proces Plutona jest z natury niewygodny i wyjątkowo bolesny, zwłaszcza jeśli się mu opieramy. Musimy więc zmierzyć się ze sobą. W związku z tym możemy czuć się emocjonalnie i psychicznie trochę niekomfortowo. Pluton to ta część nas, której często próbujemy zaprzeczyć. To nasz Cień, którego nie rozpoznajemy i który często kontroluje nasze życie . Kiedy pracujemy nad naszym Cieniem, kiedy go świadomie integrujemy i uzdrawiamy tworzymy potężną alchemię duszy, która zamienia mrok w światło. Pluton to zatem planeta, która pomaga nam się przekształcać i głęboko zmieniać. Dlatego w przypadku Plutona najlepszą strategią jest zgoda na przebudzenie i prawdziwe zmierzenie się z tym, co nas dręczy, być może nawet przez całe nasze życie. Obietnicą Plutona jest wolność od męki wewnętrznej. Za cenę bolesnej szczerości. Ale tylko tak możemy zyskać wewnętrzną siłę i uczciwość. Tylko tak możemy doświadczyć ewolucji naszej duszy i pozytywnej transformacji. Plusem jest też to, że po takiej podróży do podziemnego świata wchodzimy ponownie w życie z głębszymi korzeniami i ożywionym współczuciem. Ciemne momenty są organiczną częścią naszego życia i musimy głębiej im zaufać w czasach tak silnej transformacji.

Saturn to planeta sprawdzająca nas i zmuszająca do grania zgodnie z zasadami rzeczywistości. Saturn jest kierownikiem zadań, a nie ciepłym pluszowym misiem. U Saturna wszystkie karty i fakty są ‘na stole’. Wyraźnie widzimy więc wszystkie aspekty rzeczywistości fizycznej i materialnej, które należy wziąć pod uwagę. No i oczywiście prawo przyczyny i skutku, które kieruje całym tym przedsięwzięciem. To jest twoja ścieżka ku Całości i wyzwoleniu z łańcuchów, które Cię więzią. Ale ścieżka poprzez trudne i niezbędne lekcje dyscypliny, dzięki której osiągniesz prawdziwą wolność. No niestety, zawsze musi być ten ‘bad guy’ i to jest właśnie Saturn. Pamiętajcie tylko, że tę bestię należy kochać. Bo kiedy bestia jest kochana, staje się Księciem. Saturn jest Panem Karmy, ale duża część karmy jest przecież dobra. Wraca do nas od życia to, co w nie wkładamy. Jeśli wasze inwestycje będą słuszne i mądrze wykorzystacie tę energię i zasoby, to wszystko niedługo do was wróci. Pamiętajcie, że zmiana jest nieunikniona, ale wzrost jest opcjonalny i wymaga naszego wysiłku.

Jowisz daje nam nadzieję, że z koniecznych i trudnych zmian, jakich wymagają Pluton i Saturn, wyłoni się coś pozytywnego i pożytecznego. Jowisz stwarza możliwości i okazje, ale musimy je wykorzystać. I musimy bardzo uważnie wybierać wizje, w które inwestujemy i za którymi podążamy. Bo kiedy Jowisz spotyka Plutona, może on odsłonić i powiększyć ciemną stronę tego, co w nas wyparte i ukryte. Jowisz określa to, co uważasz za możliwe, co uważasz za prawdę i co nadaje sens i znaczenie twojemu życiu. Jego zadaniem jest pomóc Ci w odkryciu twojego celu w życiu i twojej życiowej wizji. To także twoja próba zintegrowania wyższej Jaźni z ciałem i instynktownymi pragnieniami. Energia twojego pożądania jest poprzez Jowisza przekształcana w światło intuicji, które Cię prowadzi. Jowisz dołączający do Saturna i Plutona może przynieść nam wiele prezentów i nagród.

Pluton, Saturn i Jowisz razem motywują nas do wytrwałości i podjęcia działań. Jeśli jesteśmy gotowi wykonać niezbędną pracę, wziąć odpowiedzialność za nasze życie, pozostać ugruntowani w naszych ciałach i skupić się na naszych priorytetach, możemy zostać nagrodzeni zarówno dojrzałym wzrostem, jak i materialną manifestacją.

2020 to zatem rok:
* bardzo dużych i koniecznych zmian
To rok absolutnie koniecznych zmian i transformacji, których nie da się obejść. Prawdopodobnie bardzo wyraźnie zobaczysz, co już w twoim życiu nie działa i dlatego będziesz musiał podjąć ważne decyzje i dokonać  ważnych przemian.
* rozstawania się z tym, co nam nie służy
Rozstania nie są łatwe ale lepiej znajdź coś,  z czym chcesz się rozstać, w przeciwnym razie będziesz ‘musiał’ to zrobić. To na pewno jest jakiś destrukcyjny wzorzec, który Ci nie służy.
* ciężkiej pracy
Saturn kontynuuje podróż przez Koziorożca, gdzie jego energia jest szczególnie silna, więc ciężka praca naprawdę się opłaca.
* wielkich możliwości
Wielka moc Plutona łączy się z wielką odpowiedzialnością Saturna i także wielkimi możliwościami Jowisza. W tym roku mamy zatem niepowtarzalną okazję zrealizować swoje najśmielsze marzenia, jeśli zechcemy tylko wykonać konieczną pracę.
* nowych struktur i nowej władzy
Nadchodzi „wielka przebudowa” i nie dotyczy ona tylko twojego domu, chociaż jest to miejsce, od którego zawsze warto zacząć ;). Istniejące struktury, a nawet fundamenty naszego społeczeństwa ulegną bardzo dużej zmianie.
* podejmowania działań na rzecz naszej planety
Temat „kryzysu ekologicznego” stanie się coraz ważniejszy. Uran jest w Byku i Matka Ziemia nie pozwoli patriarchalnemu paradygmatowi dłużej kontynuować niszczenia wszystkiego, co ona kocha. Głęboka zmiana paradygmatu już się dzieje i w 2020 jeszcze się pogłębi.

W związku z tym wszystkim … spójrzcie do wewnątrz i skontaktujcie się z tym, czego tak naprawdę chcecie i dlaczego tu teraz jesteście. Koniecznie dowiedzcie się, gdzie Koziorożec jest na waszym kosmogramie i rozpocznijcie ‘czyszczenie tego domu’ już teraz ;). Podejmujcie odpowiedzialne i mądre decyzje. Ponieważ wszystko przyspiesza, pracujcie świadomie nad tym, aby zwolnić. No i mimo wszystko zachowajcie pozytywne podejście do życia. Ten świat potrzebuje teraz wielkich zmian i potrzebuje nas. Postarajcie się zatem utrzymywać wysoką wibrację. Koniecznie znajdźcie praktyki, które pomogą Wam  czuć się dobrze w nadchodzącym roku.

I pamiętajcie, że nie jesteście w tym sami. I feel you All ;)!

Obyśmy byli bezpieczni. Obyśmy byli zdrowi. Obyśmy żyli w spokoju. Obyśmy byli szczęśliwi. Obyśmy przebudzili się do światła naszej prawdziwej natury. Obyśmy byli wolni od wszelkiego cierpienia.

Każdy akt miłości łączy nas z kosmicznym przepływem i nas uwalnia.

Sat Nam!
Namaste

Uwolnij swój umysł, czyli co zrobić z syndromem retrogradacji Merkurego

Uwolnij swój umysł, czyli co zrobić z syndromem retrogradacji Merkurego

Jesteśmy dopiero kilka dni po zaćmieniu, w energetycznym wirze przemian i jakby tego było mało :), dodatkowo  jeszcze,  czas na kolejną edycję Retrogradacji Merkurego ;)! Nadprogramowo i na dobitkę’ ;) będziemy zatem musieli popracować i z tą energią :).

Oczywiście mamy wybór. Możemy pozwolić, by ta energia w nas uderzyła i cierpieć z tego powodu , lub potraktować ją jak  fale na oceanie i nauczyć się na nich surfować.  To optyczne złudzenie daje nam szansę na konfrontacji z naszymi własnymi złudzeniami i poszerzenia naszej percepcji.  Retrogradacja Merkurego to  ogromny impuls energetyczny do ponownego zbadania obszarów naszego życia, które nie są już dla nas korzystne.

Kiedy planeta obraca się wstecz lub rusza naprzód, archetyp tej planety nasyca zbiorową nieświadomość i mocno intensyfikuje archetypowe doświadczenie z nią związane. Wibracje danej planety mocno się wtedy podnoszą, tak jakby ktoś podkręcił na niej głośność ;), bo planeta, która się zatrzymuje wymaga od nas specjalnej uwagi. Planeta zawracająca na niebie wymaga od nas abyśmy zrobili to samo z naszym życiem :). Szybko zauważycie, że za chwilę pojawi się w waszym życiu jakiś temat, który wymaga rewizji i waszej szczególnej uwagi.

Więc znowu to samo :)! Deja Vu. HERE WE GO AGAIN ;).

W zasadzie to już od 20 czerwca jesteśmy w energetycznej „fazie przygotowawczej” retrogradacji Merkurego,  czyli w tak zwanym okresie ‘pre-shadow’. Oficjalnie retrogradacja rozpoczyna się 7 lipca, ale słyszę, że wielu z was i tak już cierpi na ‘zespół paraliżu’ retrogradacji Merkurego :) (ze mną włącznie ;)). Objawy często obejmują bardzo dziwne zachowania waszego komputera i innych urządzeń elektronicznych, nagły niepokój wokół dokonywania wyborów, rezygnacja z życia na trzy tygodnie i niemożność podpisania żadnej umowy kupna :D.  Co robić z tymi syndromami ;)?

Wiem, że to może brzmi śmiesznie, ale większość astrologów 3-4 razy do roku dostaje całą masę spanikowanych wiadomości  od klientów którzy muszą coś rozpocząć lub podpisać w trakcie retrogradacji Merkurego i są naprawdę przerażeni ;). Bo panicznie boją się dokonania złego wyboru i jakiejś wtopy. Z tego powodu trwają w stanie paraliżu przez kilka tygodni czekając aż Merkury opuści ‘strefę cienia’  i wróci na prostą ;).

Podczas retrogradacji Merkurego rzeczywiście wszystko, co pod rządami Merkurego – komunikacja, podróże, racjonalne myślenie, mówienie, pisanie, krytyczne myślenie, przekaz informacji , podróż, transport, ruch, kontrakty –  staje się strasznie zagmatwane, chaotyczne, niezrozumiałe, czy wręcz grząskie ;).

Pociągi często się spóźniają, gubimy dokumenty, spóźniamy się na samolot, gubimy drogę do domu, komputery się psują, pliki danych znikają z elektronicznych urządzeń, Instagram i Fabebook przestają działać paraliżując wszystkich uczestników Openera :D.

Więc na spokojnie, ale  koniecznie zanim zaczniesz czytać ten artykuł, zrób kopię zapasową plików komputerowych. Naprawdę może się przydać ;)). Nie straszę ;), ale jako astrolog mam obowiązek poinformować was o wszelkich potencjalnych zagrożeniach retrogradacji Merkurego.

A tak serio. Skąd cały ten szum, gdy Merkury – Posłaniec Niebios – zwalnia, zatrzymuje się i zmienia kierunek?

To proste.  Planety są jak radiostacje i im bliżej Ziemi się  znajdują, tym głośniejszy wysyłają sygnał ;). Merkury jest właśnie najbliżej Ziemi i bardzo głośno nadaje ;). Nasz umysł to teraz ‘jazda w godzinach szczytu’, przewody są rozgrzane tak olbrzymią ilością informacji, że trudno nam to ogarnąć. Stąd faktycznie możemy podejmować natychmiastowe i głupie decyzje, które potem źle się kończą. Nasze neurony ulegają przepaleniu, emocje zakłócają sygnały informacyjne a my możemy z tego powodu dziwnie reagować.

Bardzo wiele informacji przychodzi teraz i odchodzi, a my jesteśmy uwięzieni w tym jak w kołowrotku.  Z tego właśnie powodu ujarzmienie Merkurego, czyli naszego umysłu będzie w tym miesiącu trudniejsze :).

Chociaż retrogradacja tej planety, a w zasadzie  ‘posłańca bogów’ ma bardzo złą reputacją ;), to istnieje wiele bardzo pozytywnych aspektów tej fazy.

Czego możemy się spodziewać i jak obrócić te energie na swoją korzyść? Jak ta szczególna energia może pozwolić nam na ekspansję i poszerzenie świadomości?

Spróbuję, używając słów i  mojego umysłu ;), Wam to szczegółowo wyjaśnić, chociaż dostrzegam już i u siebie mocny syndrom retrogradacji Merkurego, więc mój umysł odpływa w najdalsze zakamarki wszechświata i nie wiem czy uda mi się go sprowadzić na ziemię ;)… Zobaczymy :). Dajcie mi znać, jeśli za bardzo odlecę w kosmos ;D.

Potraktujcie więc tę retrogradację jako pewnego rodzaju propozycję Merkurego. Pomyślcie o tym w pozytywny sposób, a Merkury na pewno Wam coś ciekawego zaoferuje.  :)

Każda retrogradacja Merkurego przynosi nową „wiadomość od bogów”. Oznacza to, że Merkury zabiera nas w głęboką podróż do wnętrza, być może Cienia ;), abyśmy mogli otrzymać nową duchową instrukcję ;), dzięki której będziemy mogli jeszcze głębiej wejść w siebie i urzeczywistnić swój pełen potencjał.

Tym razem ta ‘holograficzna wiadomość’ dostarczana będzie za pośrednictwem dwóch Archetypów – Raka i Lwa. Dlatego tak ważne jest, aby zrozumieć, w jaki sposób te dwie siły i ich archetypy organizują twoją Psyche. Bo ta retrogradacja może spowodować pewien dezorganizujący proces w Raczo/Lwiej części twojego życia (pogranicze Raka i Lwa to przejście od sfery emocjonalnej do ognistej przestrzeni serca i działania). Być może chodzi o to,że zanim będziemy mogli stać się najbardziej autentyczną wersją nas samych z w pełni przebudzonym i otwartym sercem (Lew) najpierw musimy jeszcze lepiej poczuć się w sobie i jeszcze bardziej siebie pokochać (Rak).

 Warto dodać, że ta dezorganizacja nie musi być wcale ani wstrząsająca, ani nieprzyjemna, jeśli poznacie tajniki tej podróży i odpowiednio się do niej przygotujecie :).

Merkury to jedyny bóg bezpośrednio podróżujący do królestwa Hadesu, a  ta retrogradacja dodatkowo kończy się dokładną opozycją z Plutonem, wglądy więc mogą być głębokie,  intensywne i transformujące.  Na pewno w każdym z nas znajdzie się kilka rzeczy, które przydałoby się odgrzać ;) odgrzebać, otrzepać z pyłu zapomnienia, wydobyć z niepamięci, lub wydobyć na jaw ;). Pozwólmy tym aspektom cienia się wynurzyć, aby je zintegrować. To jest klucz. Spokojnie, wkrótce coś na pewno się  wynurzy się, abyś mógł się tym zająć. Jeśli sam nie odkopiesz tych nieuzdrowionych części siebie sam, to energia Merkurego zrobi to za ciebie ;). Obiecuję :).

Merkury zawsze działa jako posłaniec większych planetarnych cykli Jowisza, Saturna, Urana, Neptuna i Plutona. Będzie więc teraz podróżował po podświadomych sferach twojego umysłu, aby sprawdzić czy nie przegapiłeś lub nie pominąłeś żadnych ważnych informacji. Ta wyjątkowa retrogradacja przypada zaledwie kilka dni po zaćmieniu, więc cokolwiek to zaćmienie w nas pobudziło, cokolwiek nam przyniosło, będziemy mieli szansę naprawdę to przetrawić i głębiej się nad tym zastanowić. Zaćmienia zazwyczaj przynoszą szybkie zmiany, ale tym razem Merkury chce raczej abyśmy się zatrzymali i upewnili, że w naszej podświadomości  nie pozostały żadne niezauważone lub pominięte jakieś ważne fakty, informacje, pomysły. Gdy Merkury jest w retrogradacji raczej nie powinniśmy iść na oślep  naprzód. Powinniśmy raczej zwolnić, zmienić narzędzia i pozwolić naszym wyborom dojść do naszej świadomości. Merkury w retrogradacji sprawia,  że musimy zmierzyć i zderzyć się z naszą nieświadomością, w której zapada większość naszych decyzji. Dlatego często musimy coś przeżyć ponownie, coś odtworzyć, cofnąć się pamięcią i myślami do czegoś, coś  odszukać w pamięci, odświeżyć i  przywołać przeszłość. Potrzebujemy coś sobie na nowo uprzytomnić.

Oczywiście, życie nadal toczy się podczas retrogradacji Merkurego, ale prawdopodobnie będziemy musieli najpierw dokładnie prześledzić swoje kroki, zanim będziemy mogli znowu ruszyć naprzód. (P.S. Jeśli koniecznie musisz teraz  iść do przodu, sprawdź podwójnie i potrójnie drobny druk. I przygotuj się na pewne zmiany, gdy Merkury ruszy naprzód ;)).

Aby dogłębnie zrozumieć aktualny proces retrogradacji Merkurego i nauczyć się jak z nim pracować, musimy najpierw nauczyć się języka retrogradacji :) i uchwycić jej subtelne wibracje.

Dodatkowo wszyscy potrzebujemy rozpoznać  w sobie archetypy Raka  i Lwa, poczuć gdzie i jak łączy się w was lunarny i solarny Archetyp Dziecka.

Warto też samemu dla siebie zrozumieć dlaczego jesteśmy poproszeni o to „cofnięcie się” w  czasie i przestrzeni? Jakie negatywne wibracje z naszej przeszłości potrzebujemy rozwiązać i wyleczyć?

Następnie musimy odpowiednio się dostroić i znaleźć wewnętrzną przestrzeń, aby otrzymać wiadomość od Merkurego i naprawdę ją uhonorować. Ale żeby do tego doszło najpierw trzeba uciszyć i zatrzymać umysł.

I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Koniecznie trzeba rozpoznać ducha Trickstera i znaleźć jak najlepsze sposoby na uniknięcie jego sztuczek ;).  Znacie powiedzenie: „Chcesz, żeby Bogowie się śmiali, opowiedz im o swoich planach” ;)?  Bo właśnie o to chodzi, że wszyscy mamy swoje agendy,  wszyscy próbujemy kontrolować nasze życie i mamy nasze plany … i nie ma w tym nic złego… ALE… musimy sobie zdawać sprawę, że ma to swoją ciemną stronę. Retrogradacja Merkurego to czas kiedy to nie ty jesteś kierowcą pojazdu.  Fotel kierowcy przejmuje Merkury, a ty siadasz z tyłu i odpoczywasz ;) i pozwalasz mu przekazać sobie wiadomość. A jeśli twoje ego mówi: „ Nie, to  na pewno nie jest wiadomość do mnie ;)” i opiera się temu procesowi, wtedy pojawia się  Trickster. Pojawia się żeby Ci pokazać Prawdę ;). W przeciwnym razie nigdy byś tego nie usłyszał i nadal kontynuował program twojego ego.

Każda retrogradacja to nasza  wielka szansa uwolnienia się od i zerwania z konsensusem, z powszechną konwencją i zewnętrznym społecznym i kulturowym uwarunkowaniem. Czas indywiduacji i pójścia pod prąd. Czas uwolnienia umysłu spod kontroli.

Retrogradacja Merkurego pozwala nam dotrzeć do naszej własnej indywidualnej i niepowtarzalnej ekspresji tej planety, czyli tak naprawdę nauczyć się myśleć za siebie.  Odważyć się myśleć i mówić inaczej.  Tym razem wyjątkowo prosto z serca i w kontakcie z emocjami, bo Merkury dużo czasu spędzi w obszarze Lwa i Raka.

To także fantastyczny czas na autorefleksję. Czas, aby ponownie przyjrzeć się rzeczom, które nie zostały jeszcze uleczone. Czas powrotu do i kończenia rzeczy, które kiedyś zaczęliśmy i jeszcze raz przyjrzenia się rzeczom, przed którymi uciekliśmy. Są to prawdopodobnie rzeczy, które uniemożliwiają nam pójście  się naprzód. To także czas puszczania kontroli, odpuszczania i nauczenia się bycia w przepływie. Jeśli spróbujesz podejść do tej retrogradacji w inny sposób, może się to skończyć silną frustracją.

Największym darem retrogradacji Merkurego jest jednak dar wewnętrznego wglądu i objawienia ;). To właśnie dlatego powoduje ona tak wiele wstrząsów abyś mógł tego doświadczyć.

Merkury prosi nas o ponowne przyjrzenie się naszemu przeznaczeniu. Daje nam czas, aby nasze prawdziwe pragnienia mogły nas dogonić. Wykorzystaj ten czas na ponowne odkrywanie siebie.  Podoba Ci ścieżka, którą podążasz?Jeśli nie, to dobry moment na zmianę kursu. Teraz jest czas na przyjrzenie się temu i podjęcie decyzji, bo gdy Merkury znów ruszy naprzód, to ruszy bardzo szybko i nasza nowa wewnętrzna wizja zacznie się równie szybko urzeczywistniać.

Retrogradacja jest procesem alchemicznej przemiany. Czas kiedy to co aktywne staje się receptywne..  W trakcie ruchu wstecznego Merkury przyjmuje i sortuje wszystkie informacje i pomysły, które zebrał. Po raz drugi im się przygląda. A my po raz drugi przyglądamy się naszym wyborom (dlatego retrogradacje w pewnym sensie odwołują się do procesu karmicznego, bo dzięki nim wyraźniej widzimy źródło i konsekwencje naszych wyborów, przyczynę i skutki naszych myśli i mamy niepowtarzalną szansę przyjrzeć się temu uważnie).

To czas rewizji. Czas świadomych wyborów.  Świadomej komunikacji. I czas bycia świadomym własnych myśli.

Dlatego bardzo wszystkich  was zachęcam do wyjścia poza jakiekolwiek przesądy dotyczące retrogradacji Merkurego, bo tak naprawdę chodzi w niej o coś zupełnie innego i dzieje się podczas niej naprawdę znacznie więcej, niż myślimy. A wglądy, których doświadczycie mogą totalnie odmienić Was i wasze życie, jeśli tylko macie na to odwagę :).

Nasza Psyche jest zespolona z holograficznymi  procesami Ziemi i kosmosu. Nasza dusza jest wpisana w olbrzymią matrycę świadomości i ko- kreacji. Pomyślcie tylko o tym ogromnym polu informacji, które istnieje w holograficznym polu tego świata i naszej ograniczonej na co dzień zdolności postrzegania i percepcji.  Retrogradacja Merkurego mówi: „Spójrz, pokażę znacznie więcej informacji, których normalnie nie widzisz, ale musisz zwolnić :) .   Jeśli zaczniecie rozumieć i uczestniczyć w tych  holograficznych cyklach  … Boom :)! Otworzycie zupełnie nowy poziom wyboru i nowy poziom waszego potencjału. Użyjcie więc tego cyklu jako niebiańskiej instrukcji :).

Spokojnie więc dajcie sobie ten czas. We wszechświecie jest tyle informacji, które chce nas dogonić, które wręcz od dawna na nas czyha ;), ale byliśmy zbyt zajęci, aby te informacje mogły do nas dotrzeć, abyśmy mogli je zarejestrować się w swoim polu. I teraz właśnie jest na to czas <3.

Namaste Kochani! Pięknego czasu Wam życzę. Zatrzymajcie się i otwórzcie na przyjęcie. Właśnie teraz yang staje się jin. I ja też na chwilę stąd znikam, aby w sobie uhonorować ten wyjątkowy czas.

 

P.S. Kilka ważnych dat dla ciekawskich:

Merkury ‘Pre- Shadow’ – 20/06/2019

Merkury wchodzi do Lwa – 26/06/2019

Początek retrogradacji – 7/07/2019

Merkury wchodzi z powrotem do Raka – 19/06/2019

Merkury w koniunkcji ze Słońcem- 21/06/2019

Merkury w koniunkcji z Wenus – 24/07/2019

Merkury zatrzymuje się i znowu rusza naprzód – 31/07/2019

Merkury wchodzi ponownie do Lwa – 11/08/2019

Merkury wychodzi ze strefy „post- shadow’ – 15/08/2019

 

 

Lekarstwo Chirona, czyli jak rozpalić ogień, który dawno zgasł

Lekarstwo Chirona, czyli jak rozpalić ogień, który dawno zgasł

Nasza świadomość to wielki strumień kosmicznej energii, a odkrywanie siebie jest niekończącym się procesem. To proces asymilacji nieświadomych treści poprzez ‘ja’, ewoluowania i zbliżania się  do Jaźni. Proces, który najprawdopodobniej będzie trwać w nieskończoność. :)

Planetarny matrix cały czas ewoluuje, jest nieustannie rozwijającym dziełem sztuki. I my także. To nie magia, ale czyste siły natury. Kosmiczne prądy świadomości znajdują się w ciągłym ruchu i przepływie. Co chwilę skręcają, meandrują, retrogradują, zmieniają kierunki,  siłę przepływu i wibracje.

Jak wiecie, stała obserwacja tych zmian jest dla mnie niezmiernie ważna. To dzięki niej składam swej nieświadomości daninę ;), aby w mniejszym lub większym stopniu zapewnić sobie jej przychylność i współpracę.

„Jak wiadomo, nie da się – by tak rzec- załatwić nieświadomości raz na zawsze”.  Tak mawiał Jung i niewątpliwie miał rację ;).

Ponieważ archetypy znajdują się na naturalnym kosmicznym terenie ochronnym ;) i  zawzięcie bronią swej nietykalności i autonomii , toteż należy je mieć cały czas na oku ;). Kto ich nie widzi, tego mają w garści te nieświadome moce, czyli tak zwani od praczasów bogowie ;). To czego nie widzisz, widzi Ciebie ;). Zatem, do rzeczy !

***

Istotnej zmiany w polu zbiorowej świadomości i nieświadomości dokonał niedawno Chiron i dzisiaj trochę o jego archetypie w ludzkiej Psyche, abyście się mogli z nim trochę bardziej zaprzyjażnić :).  Być może inspiracja dla niektórych z was do pracy z Chironem na nowym poziomie. Zajrzyjcie do środka i zobaczcie swojego Chirona. Zaproście go do wyjścia z jego jaskini ;). Niech artykuł ten będzie alchemicznym psychopompem – pośrednikiem pomiędzy waszą świadomością i nieświadomością. Słowa przecież nie są jedynie słowami.wehikułami energii i potrafią otworzyć serca na nowe wymiary :). Jeśli przyjmiesz je do swojego serca, będą mogły Cię otworzyć, uzdrowić i wznieść na wyższy poziom. Aho! :)

***

Pierwotnie nasz Układ Słoneczny miał podobno zupełnie inny kształt. Planety krążyły po innych orbitach i było ich znacznie więcej. Jednak część planet zderzyło się ze sobą, a inne w wyniku katastrofy wypadły z Układu Słonecznego. Ślady tych kosmicznych zranień odczuwamy wszyscy po dziś dzień. Trauma ludzkości sięga prawdopodobnie dużo głębiej i dalej niż mogłoby nam się wydawać. Dlatego właśnie potrzebujemy leczących obrazów i genów Chirona. Wewnętrznej interwencji epigenetycznej ;). Obrazu, który stanie się źródłem spokoju i do którego będziemy mogli wrócić. Nowej mapy zapisanej w mózgu.

Planety, symbole, archetypy wytwarzają ład przemieniając chaos w Kosmos. Dostarczają zdań, myśli, uczuć i rytuałów, które pomagają nam stworzyć nowy obraz, dzięki któremu życie zmierza ku uzdrowieniu i kompletności.

Nasza przestrzeń międzyplanetarna bogata jest też w przybyszy z odległych przestrzeni i innych kosmicznych wymiarów, próbujących przywrócić pierwotną harmonię, piękno i prawdę. Mamy więc u siebie różne komety i inne świetliste wibracje z poziomu plus 50 ;).

Chiron to właśnie taki wysokowibracyjny wizytor :). Mitologiczny Centaur, połączenie zwierzęcia i człowieka. Hybryda. Dla niektórych planetoida.  Chociaż raczej kometa. I to nie tylko moim zdaniem :). Astronomowie zaobserwowali na Chironie zjawiska rozświetlenia i rozjaśnienia typowego dla komet ;)). Więc to raczej jakiś ‘wizytor’ z odległych przestrzeni. Wiele sugeruje również, że Chiron dopiero od niedawna zajmuje tę orbitę, więc i w każdej chwili może ją opuścić… Być może jest więc z nami tylko na chwilę… Być może pozostanie z nami dopóty, dopóki nasza oświecona świadomość nie rozpozna jego postaci i potencjału całkowicie. Jaki ma dla nas dar?

Łączy wymiary. Formuje i tworzy ścieżki, których nie było. Przywraca pierwotny stan łączności z obrazem Boga. Integruje rozszczepienia osobowości, przerzuca pomosty pomiędzy rozdzielonymi częściami nas samych. Otwiera bramy do wyższych wymiarów, do transcendencji, pomaga przekroczyć samych siebie i uwolnić nasze przywiązanie do bólu i cierpienia. Tak, to właśnie Chiron!

Chiron zawsze wskazuje na miejsce gdzie musimy dać z siebie wszystko (!) i wziąć za siebie pełną odpowiedzialność. Miejsce gdzie nie mając żadnych kwalifikacji, musimy stać się mistrzami i pionierami. To nasz ‘handicap’. Zawody, w których nie stosuje się wyrównania szans.

Miejsce, w którym z poziomu -15 przeskakujemy wzwyż na +15. To wielki kwantowy przeskok. A tak dokładnie to z orbity Saturna poza orbitę Urana :), bo Chiron właśnie te dwie orbity łączy… co ciekawe… jego orbita sięga nawet dalej niż Urana, co jeszcze mocniej podkreśla jego wyjątkową moc. Ale aby tego skoku dokonać musimy mieć profesjonalną platformę startową, inaczej ten lot kosmiczny może się nie udać ;).

***

Tranzyt Chirona z reguły wyciąga z oceanu nieświadomości  nieuzdrowione historie, bardzo bolesne uczucia i wspomnienia. Odsłania głębokie ślady zranień w sercu. Wszystko po to, aby wyleczyć duszę i zapoczątkować nowy rozdział w życiu.

Chiron to niezastąpiony mentor dla wszystkich, którzy doświadczyli w życiu zranienia i traumy. Wydarzeń, które zostawiły w nich wyraźny ciężki bagaż emocjonalny.

Nikt lepiej niż on nie dociera do źródła bólu głęboko ukrytego w podświadomości niż on. Potrafi objąć rozpacz i zajrzeć w otchłań przy pełnym zachowaniu świadomości.  Gotowy do podjęcia ryzyka miłości pomimo wszystko. Serce oczyszczone z lęku, wypełnione przebaczeniem, współodczuwające z innymi.

Świadomie decyduje się na przyjęcie homeopatycznej dawki cierpienia i bólu, aby uzdrowić rany ludzkości, głęboko ukryte w każdym z nas.

A jak wiecie lekarstwo podobno tym lepsze, im bardziej gorzkieNiekiedy bywa nawet gorsze od choroby :), ale co tam ;). Zaufajcie temu lekarzowi. On naprawdę wie co robi. Znakomicie zna się na medycynie i uzdrawianiu. Był osobistym nauczycielem i mentorem samego Asklepiosa, więc szacun :). Chiron to najmądrzejszy z centaurów i najlepszy nauczyciel wszechczasów. I lista oczekujących studentów jest bardzo długa. Koniecznie więc już dzisiaj zapiszcie się na tę galaktyczną listę, a być może będziecie mieli szczęście i honor dostąpić jego bezpośredniego przekazu :).

Natura daje truciznę, ale i lek. Tajemnicę lekarstwa zna Chiron. Mistrz. Archetyp mistrzostwa, do którego dochodzimy poznając dogłębnie istotę cierpienia i bólu.

***

17 lutego 2019 Chiron już na dobre wkroczył do Barana i przygotowuje dla nas nowe homeopatyczne mikstury :).  Dyskretnie daje nam znać, że czas poświęcić trochę uwagi i energii na uzdrowienie kolejnej warstwy naszej instynktownej natury . Czas uleczyć impotencję i  brak działania. Wielki moment przebudzenia pierwiastka męskiego, ukazania w pełni choroby dręczącej męską esencję i źródła jej słabości.

Ogień, który dawno temu zgasł. Serce, które przestało kochać. Działanie, które jest bardzo płytkie bez miłości. I odpowiedzialność jaka z tego z płynie.

Najbliższe lata (2018-2027) to ewolucyjne zadanie dla pierwiastka męskiego. Szansa aby odkryć ukryty potencjał, którego nie wykorzystuje. Który marnuje z powodu głębokiego deficytu. Czas, aby zobaczyć gdzie jest masochistyczne i gdzie rani innych ludzi. Męskość, która osierociła sama siebie i ludzkość. Brak autentycznych wzorców męskości. Brak przekazu. Rany, historia ludzkości, z której wykreśliliśmy karykaturalną chorą męską tożsamość. Niedojrzałe użycie własnej siły. Niedojrzałe męskie ego. Brak pewności siebie. Brak odpowiedzialności. Niewiedza. Brak prawdziwej niezależności tworzący współ-uzależnienie. Nieświadoma, wyparta agresja. Głupie dziecięce błędy popełniane w nieświadomości.

Z wszystkim tym będziemy musieli się zmierzyć wewnątrz  i na zewnątrz nas.

Chiron wskaże nam miejsca, gdzie nasz pierwiastek męski żył w błogim zaprzeczeniu, gdzie przeciwstawiał się akceptacji i świadomości istnienia pewnego bardzo realnego stanu rzeczy, pewnej dręczącej go choroby. Zobaczymy gdzie i jak stwarzamy więcej bólu, więcej traumy, i więcej szkodliwych doświadczeń dla siebie i dla innych ludzi. Unikalna sygnatura Chirona wskaże, gdzie czujemy się ‘nie w stanie’, niezdolni do czegoś. Potrzebna będzie radykalna akceptacja. Tylko w przyjęciu, że coś nie jest możliwe, w zaakceptowaniu tego, czego się nie ma, w uznaniu własnych ograniczeń i akceptacji słabości drzemie ziarno i potencjał uzdrowienia. Więc w pierwszej kolejności trzeba stanąć twarzą w twarz z raną, wejść w nią jak w szamański trans i  przeżyć od nowa… aby odzyskać zdrowe męskie cząstki psychiki. Zastrzyk mocy dla naszej świadomości i zastrzyk mocy dla całej ludzkości.

Chiron przebywa właśnie na zerowym stopniu zodiaku. Zerowy stopień Barana to iskra, katalizator. To narodziny czegoś totalnie nowego. Początek nowego cyklu. Jeszcze nie wiemy dokładnie dokąd ta podróż zmierza, ale właśnie teraz musimy zrobić z ten pierwszy krok. Odważyć się powiedzieć życiu TAK. W Baranie po prostu musimy iść naprzód ;). To bardzo zdrowy impuls.  Wzrost. Otwierają się nowe perspektywy  i pionierskie metody uzdrowienia. Wyłania się nowe zrozumienie i nowa świadomość. Przełom, punkt zwrotny. Przejście na inny poziom. Powstrzymajcie się od oglądania na stare sposoby życia, bo zatrzymają was w miejscu, z którego już wyrośliście. Powitajmy nowy początek :).

***

Chiron w najbliższym czasie będzie więc miał co leczyć i każdemu, kto potrzebuje i pragnie uzdrowienia, poda swój gorzki eliksir. Naprawdę warto go przyjąć, aby na nowo, w jakiejś dziedzinie życie, w jakiejś części siebie rozpalić ogień, który dawno temu zgasł.

Chodź Chironie! Rozpal mój ogień. :) Ten płomień, który jak w  tantrycznym koanie, zawsze pozostaje płomieniem. Którego żadna woda nie jest w stanie zgasić. Bo prawdziwy płomień zawsze pozostaje płomieniem <3.

Ja już więc się nieśmiało na ten moment cieszę, ale jestem również pełna respektu dla nauk, które będzie dla mnie miał ;). Szacunek jest zawsze mile widziany, gdy ma się do czynienia z Mistrzem ;). Chiron to przebudzony mentor. Nauczyciel, który przekazuje dużo więcej niż tylko wiedzę. Dzięki niemu stajemy się dorośli.  Bez takich figur łatwo w życiu popełnić błąd, dokonać złych wyborów. Życzę wam głębi jego bezpośredniego energetycznego przekazu :).

Nie bójcie się reputacji  Chirona, jaką ma w niektórych astrologicznych kręgach, bo panuje wokół niego wiele błędnych i uproszczonych wyobrażeń.

Powszechnie znany jest jako Zraniony Uzdrowiciel. Osobiście mam małą alergię na to określenie i obiecuję wam, że nigdy go z moich ust nie usłyszycie ;). Wyjaśnię Wam dlaczego ;).( P.S. Chironowi też ta ksywka się nie podoba, bo  fałszuje jego pełny pierwotny przekaz ;)).

Otóż Chiron to nieokiełznany, intensywny i  przemożny Archetyp. Bardzo wielowymiarowy, bardzo niejednoznaczny i bardzo ambiwalentny. Radykalnie dualistyczny i nieoczywisty. Ma do zaoferowania dużo więcej niż nam się wydaje, ale wymaga od nas gotowości, koncentracji i dojrzałości.  Nie jest nauczycielem dla leniwych i szukających szybkiej ‘naprawy’, bo nie o naprawę tutaj chodzi, ale o prawdziwe ucieleśnienie współczującej akceptacji naszej kondycji, naszego stanu.  Chciałabym go więc nie upraszczać i spróbować objąć całą jego złożoną naturę. Choć wiem, że niełatwo go przyjąć w pełni.  To w końcu ból, który jest lekarstwem. Cierpienie, które uszlachetnia.  Najgłębsza rana. Ekstremalnie ciemna dziura. Szamańska choroba, która rzuca nas na kolana i odbiera zmysły.  Doświadczenie, od którego pęka nam serce, aby mogło się w końcu otworzyć.

***

Eliksiry Chirona najlepiej brać  w skupieniu. Być może nawet wybrać się na parę dni samotnie w góry, aby odwiedzić go w jego jaskini :).  Szukajcie go  pomiędzy piekłem a niebem ;). Szukajcie tęczowego mostu. Szukajcie pomiędzy światami. Tam, gdzie czeka na was pełne spektrum doświadczeń. Nie tylko światło i miłość. Również cierpienie i totalnie badziewie. Spotkać Chirona, to spotkać z się z bólem.  Chiron, mistrz zen, czeka tam na was z leczniczym koanem :). Trzeba będzie jednak porzucić umysł, aby uzdrawiająca świadomość mogła zacząć działać. Nie martwcie się. Na początku każdy koan, wydaje się czymś niemożliwym ;), ale tylko dopóki nie doświadczymy satori.  Jest wielce prawdopodobne, że lekarstwo Chirona nie jest tym, czym myślicie, że jest ;). Lek musi być właściwy, inaczej po prostu nie będzie żadnego działania. Chiron nie jest standardowym lekarzem :).

Nie zdziwcie się jeśli spotkacie nieszablonowego, niestereotypowego indywidualistę, ‘mavericka’, żyjącego na skraju wszystkiego. Szamana na krawędzi znanego ci świata, żyjącego w jaskini. Chiron od zawsze był inny, odmienny. Indywidualista. Poczęty poprzez gwałt Saturna na nimfie wodnej. Porzucony i odrzucony przez matkę zaraz po porodzie. Niekochany. Nigdy nie stał się ofiarą, tego co mu się przytrafiło. Bodhisattwa. Adoptowany przez Apollo i Artemis. Stał się dzieckiem Słońca i Księżyca i odnalazł głęboką harmonię i balans.

W każdym z nas jest historia, która nas trzyma w miejscu, blokuje i  nie pozwala w pełni zrealizować naszego potencjału. Znacie ten dręczący, gnębiący emocjonalny ból, który ciągle powraca? Który za nic nie chce odejść? Chiron ma do niego klucze. Klucze do tego miejsca w psychice, które nazbierało dużo zbędnego bagażu. Miejsce, w którym czujemy, że nie potrafimy siebie uzdrowić, gdzie kręcimy się w kółko. Cierpienie, które sami generujemy. Zadanie Chirona to doświadczenie go i zaakceptowanie.  Wejście ponownie w ranę, abyśmy mogli ją zrozumieć i przestać ją odtwarzać. Wejście w nasz ból, który musimy zrozumieć i przyjąć. To jest kluczem do uwolnienia się od przywiązania do tego bólu.  Chiron to poczucie bycia chronicznie zranionym, zranionym w sposób, który nas wyróżnia i stawia w osobnej gorszej kategorii. I nie ma na to koniecznie szybkiego sposobu, aby to naprawić. Bo w świecie Chirona najbardziej kluczowa nie jest rana, ale relacja, którą utrzymujemy w związku z tą słabością. To medycyna, którą my tworzymy. Istotą Chirona jest to, jaki mamy stosunek do tej części nas samych, której nie możemy naprawić.  Celem Chirona jest pomóc nam się wyleczyć. Nam czasami błędnie się wydaje, że nasze uzdrowienie jest czymś totalnie osobistym, czymś, z czym jesteśmy sami. Chiron chce, abyśmy przekroczyli to osobiste doświadczenie. Bo to nie jest tylko nasz ból. To ból ludzkości. To nie nasze zmagania z sobą, to współczucie dla wszystkich ludzi, którzy cierpią z powodu braku własnej wartości. Chiron jest trochę jak węzeł, który musimy rozplątać dla siebie, aby cała ludzkość mogła być wolna od tego węzła.

***

Mam nadzieję, że choć trochę udało mi się odsłonić warstwy i głębię, które reprezentuje ten Archetyp. Jak pozwolimy mu w sobie działać, to będziemy mogli wraz z nim ewoluować. A istnieje duża potrzeba i pole do ewolucji tego archetypu w nas. Po raz pierwszy w historii ludzkości doświadczamy tranzytu Chirona w Baranie świadomie! Niech Chiron zatem zafascynuje Waszą świadomość i hipnotycznie ją przyciągnie :). Być może pojawi się waszych snach, aktywnej imaginacji lub medytacji. Niech Wasze ‘ja’ włączone zostanie w ten proces rozwoju i raz na zawsze przemienione.

Niech tak się stanie, bo  gdzieś w głębi wszyscy bardzo potrzebujemy wyjść z jaskini… A teraz już zostawiam Was przy ognisku z Chironem ;).

Peace and Love!

WE ARE ALL COMING OUT OF OUR CAVES ;). YES WE ALL

 

 

 

Naga Prawda, czyli poezja retrogradacji Wenus w Skorpionie

Naga Prawda, czyli poezja retrogradacji Wenus w Skorpionie

Opowieść o retrogradacji, Wenus i Skorpionie, czyli mistyczna historia o życiu, miłości, śmierci i końcu ściemy (!).

Odrobina Astrologicznej Dharmy na najbliższy czas i dłuuugie jesienne wieczory :).  Mity i archetypy. Taka dzika i nieokiełznana forma mówienia prawdy :). Astrologia dla zaawansowanych duchowo, świadomych istot  :).

Abyś jeszcze głębiej poznał siebie i dzięki temu mógł siebie przekroczyć.  Byś poruszał się poprzez zmieniające się pory roku z wdziękiem i inteligencją :).

Ewoluujemy w cyklach. W naturalnym porządku. We właściwym czasie. Astrologia jest ekstremalnie inteligentna. Uczy jak łączyć naszą codzienną praktykę z cyklami i siłami większymi i starszymi od nas :). Jest sposobem na nawiązanie kontaktu z Duchem i pogłębienie świadomości.

Wraz z retrogradacją Wenus w Skorpionie (6.X – 15.XI) nadchodzi najlepszy czas, aby dowiedzieć się, co naprawdę się dzieje. Nie zawsze jest to przyjemne i bezbolesne, więc na początek polecam  zapamiętać tę przejmującą i jakże skuteczną mantrę :

„Pokaż mi prawdę, najgłębszą nagą prawdę na jaką jestem gotowy … jaką jestem w stanie przyjąć, pojąć i urzeczywistnić.

I jeśli to zatrzęsie moim światem, pokaż mi jak głęboko muszę wejść do środka, aby odzyskać poczucie bezpieczeństwa.”

Przyda się w ramce i na kominku :). Zwłaszcza przez najbliższe 40 dni. Ale nie tylko. Ta Skorpionowa mantra może okazać się przydatna częściej.  Będzie Cię ona niezawodnie wspierać w nadchodzących tygodniach retrogradacji i pozwoli Ci: 

→ Stanąć twarzą w twarz z siłami poza twoją kontrolą. Odczuć totalną bezsilność twoich mechanizmów obronnych wobec sił większych od ciebie.  Poddać się im, stopić się z nimi i bardzo głęboko zaufać (nie podejrzewając nikogo o spisek ;)). To przynosi dużą ulgę. Nie jesteś w stanie kontrolować kursów walut, czy długości swojego życia. Życiowego partnera też nie ;), więc możesz spokojnie odetchnąć :).

Widzieć jasno w przerażeniu i lęku ( i nie chodzi mi tylko o negatywne sytuacje, często najbardziej boimy się pozytywnych zmian i tego co dla nas najlepsze) . Widzieć jasno w zachwyceniu też. ;)

Przeżyć z wdziękiem i godnością intencjonalną śmierć. Śmierć, która jest wyzwoleniem. Umrzeć, aby żyć. (Jeśli nie dopuścimy pragnienia tej głębokiej metamorfozy i regeneracji do naszej świadomości, umrzemy dużo wcześniej –        emocjonalnie, psychologicznie i duchowo :/. Zdegenerowani.)

Przejść przez rytuał śmierci i oddać wszystkie śmieci i nieczystości Kali. Na serio. Oddaj jej to. Ty już ich nie potrzebujesz. Ona na nie czeka. Staniesz się dzięki temu dużo silniejszy. Ale oddaj jej to na poważnie. Kiedy będziesz gotowy oddać. Nie baw się z nią!

→  Pamiętać, że czasami tylko dzięki kataklizmowi możemy odrodzić się jak Feniks z popiołów (to wysoko-wibracyjna ekspresja skorpiona). W każdym dramacie jest coś rozdzierająco pięknego. Musimy to piękno odnaleźć i trzymać się go. Czasami tylko ‘egzystencjalna katastrofa’ jest w stanie wyciągnąć nas ze ślepego zaułka do którego zapędziła nas nasza własna ignorancja.

→ Urzeczywistnić prawdę. Widzieć rzeczy takimi, jakie są. Uważność i szczerość są prawdziwą intymnością. Iście skorpionową.

→ Osiągnąć skorpionowe samadhi, czyli głębokie zjednoczenie wolne od lgnięcia do zjawisk :).

Dokończyć niedokończone sprawy. Przeszłość może cię ścigać :). Powróci, aby ją uzdrowić. Często dotycząca relacji.

→ Poczuć się bezpiecznie, nie mając żadnej kontroli. Odzyskać swoją moc, której źródło jest  tylko w Tobie. Nigdy na zewnątrz.

→ Głęboko zaufać sobie i drugiemu, chociaż w przeszłości zostałeś zdradzony i zdradzałeś sam siebie. Nie chcesz bez końca grać w tę grę.

Pozostać totalnie nagim i prawdziwym w swojej bezbronności. Przychodzimy na ten świat z otwartym sercem bez mechanizmów obronnych.

→ Otworzyć się i ujawnić, zamiast ukrywać. To, co ukryte może zostać uwidocznione, aby je wyraźnie zobaczyć. Boskość oznacza całość. Nie perfekcję.

Wyrazić skrywane emocje i namiętności. Twoja dusza jest teraz gotowa na tango :). Gotowa na wszystko ;). Albo nic ;//.

Odrzucić suche fakty, które są tylko marnym substytutem ‘soczystej’ i ‘pożywnej’ prawdy, którą naprawdę można się najeść :). Czy ktoś z Was jeszcze może pamięta ten smak ;) ?

Zostać podmiotem swojego pożądania. Ono jest źródłem ekspansji wszechświata i paliwem transformacji :). Ucieleśnić pożądanie. Stać się nim. Uwolnić się od obsesyjnego lgnięcia do zewnętrznych obiektów.

Odkryć to, co ludzka świadomość odkryła już dawno. Że jest coś dużo głębszego niż ludzkie ego. Scalić ‘ego’ z ‘duszą’ i pokonać lęk przed śmiercią, który trzyma cię w fałszywym życiu.

→ Doświadczyć miłości, która zaspokaja głębokie potrzeby twojej duszy. P.S. nadchodzi punkt zwrotny dla karmicznych kontraktów i przywiązań. Nie polecam współ-uzależnienia :/.

To tak w skrócie o archetypie Skorpiona :).  A teraz szybko o Wenus.

Wenus – esencja harmonii, miłości i piękna będzie usilnie starać się przywrócić balans w powyższych skorpionowych sferach, a w zasadzie próbować ustanowić nową, dużo głębszą harmonię. A są takie obszary, które definitywnie są OUT-OF-BALANCE :) . Wenus w kwadraturze do węzłów księżycowych wyraźnie na to wskazuje :). Ten układ uczy również jak zdrowo nie dbać o to, co powiedzą inni, jak nie poddać się presji otoczenia i zaufać uczuciu. Daje również bardzo dużą szansę na rozwiązanie karmicznych więzów. Jaskrawo więc mogą wyjść na jaw: nierównowaga w dawaniu i braniu, współ-uzależnienie, zbyt silne przywiązanie i chore oczekiwania, czyli mniej oświecona strona Wenus ;).

Główny cel to konfrontacja i kreatywne poradzenie sobie z tym, co hamuje twój „flow”, twoją ewolucję w kierunku, w którym chcesz iść.

Przed nami więc symboliczne 40 dni alchemicznej podróży. Dezintegracji. Rozkładu. Hardcoru. Czyszczenia. Odrodzenia. I rozkwitu. Permanentnej zmiany świadomości, której katalizatorem będzie Wenus i jej zejście do podziemi.  W tym pozornym chaosie ukryty jest bardzo głęboki porządek.

Każda retrogradacja zapowiada głęboki alchemiczny proces. Według Junga, ale i alchemików ;) tym duchowym zjawiskiem rozwoju rządzą trzy fundamentalne procesy ludzkiej psychiki:

NIGREDO (czernienie) czyli stan zastany, nasze ograniczenia, wewnętrzne blokady, które hamują nasz rozwój i utrudniają życie oraz sprawiają, że nie czujemy się w pełni szczęśliwi. Na szczęście to tylko 1/3 magicznej formuły :), więc jeśli idziesz przez piekło – idź dalej :D, całe szczęście to nie koniec podróży;)!

ALBEDO (wybielanie) – proces oczyszczania i pozbywania się blokad oparty na dwóch filarach: meditatio (medytacji) i imaginatio ( aktywnej pracy z wyobraźnią); białe światło nieskończonych możliwości. Pobieranie światła. Iluminacja i odpuszczanie, tego, co myśleliśmy, że jest prawdą o nas. Nawet jeśli nie wiesz jak i kiedy, ALBEDO nadchodzi. Wenus w sercu Słońca (w koniunkcji ze Słońcem) poddaje się odwiecznemu duchowi, oddaje do utylizacji, recyklingu to, co ma być oddane ;). Wyobraź sobie świetlistą kąpiel, zanurz się w jej blasku.

– i w końcu niesamowicie piękne RUBEDO (czerwienienie) – gdy ołów staje się drogocennym złotem, bezcennym kruszcem  i  na bagnie rozkwita przepiękny lotos <3. W skorpionie wynagrodzenie jest ogromne ;). Nie tylko finansowe :).

Twoja świadomość właśnie negocjuje nowe umowy (retrogradacja w znaku Skorpiona i ingres z powrotem do Wagi), bo umowy zawarte w przeszłości właśnie wygasają i nie są już aktualne :). A ty jesteś gotowy na upgrade.

Gdzieś po drodze, w trakcie uświadomisz sobie jak bardzo się zmieniłeś. Jak nie jesteś już tym małym chłopcem, ani małą dziewczynką. Jak bardzo czujesz się inny. Nareszcie dorośliśmy. Uff… Dzięki Bogu ;)! Nowa karma pędzi teraz naprzód. Mars w końcu po długiej retrogradacji trwającej całe lato wchodzi na całkiem nowe terytorium, dokonując wolnych wyborów, gotowy na nową historię :).

Ale może się zdarzyć, że pomimo tego, iż ty czujesz się kompletnie nowy, to wszystko wokół ciebie jest nadal stare i otoczenie nie chce cię takiego widzieć. Zasługujesz więc na nowe lustro :). Wenus pomoże Ci je odnaleźć.

Ale po kolei, bo będzie naprawde duuużo się działo, więc poniżej w skrócie ciekawe szczegóły retrogradacji. Abyście mieli pełen obraz magii :) :

– 8 września – dzień przed wejściem Skorpiona, Wenus (29 stopień Wagi) w kwadraturze do Marsa (29 stopień Koziorożca) – symbolizuje to duże napięcie pomiędzy męskimi i żeńskimi energiami i także pewien rodzaj końca- kwadratura na krytycznych ostatnich stopniach znaków zodiaku, dialogi pełne pasji i frustracji (także seksualnej), świadomość konfliktu.

9 września – Wenus wchodzi do Skorpiona – atmosfera się zagęszcza, czas na bolesną dramę :/,lub chwilę prawdy; twoje serce   pragnie zmiany; Wenus spogląda w ciemne mroczne zakamarki swojej psyche, wyrusza w podróż, aby zintegrować cień. Pragnie transformacji głębokich traum i zranień. Nie ma nic głębszego i bardziej ukrytego od Skorpiona. Musi dopuścić do siebie prawdę i zmierzyć się z lękiem.

12 września – Wenus w opozycji do Urana – pierwsza próba wyzwolenia albo ucieczki ;). Prawdopodobnie nieudana.  Spokojnie będą kolejne ;). Nieprzewidywalne terytorium. Potrzeba indywiduacji i wolności od tego, co znane.

15 września – Wenus w kwadraturze do Lilith – czas zejść na ziemię i ucieleśnić autentyczne ja

5 października – Wenus zatrzymuje się i trwa nieruchoma przez kilka dni zanim zawróci i rozpocznie ruch wsteczny. To najbardziej właściwy czas na głębokie przyjrzenie się swoim intencjom. Mocny czas na pozbieranie i zgromadzenie swoich środków i zasobów i ukierunkowanie ich. Twoja energia otwiera teraz portale. Ta świadoma intencja będzie teraz w tobie pracować w najbliższych tygodniach. Tak właśnie działa magia :). Pomimo, ze to jeszcze wielka niewiadoma, Bogini już wie, że nadszedł czas zejścia do podziemi, że trzeba oddać stare, aby w pełni otworzyć się na nowe. Idź za nią! Czas iść pod prąd.

10 października – kolejny test autentyczności i kryzys świadomości – Mars na 11 stopniu Wodnika w kwadraturze to Wenus na 11 stopniu Skorpiona, silna polaryzacja mająca na celu dalsze pogłębienie naszej świadomości

17 października – następna rozmowa z Lilith – czas na głębsze ucieleśnienie pragnień, autentyczności, proces narodzin z trzewi

19 października – Wenus znika z nieba jako gwiazda wieczorna i zanurza się w promieniach Słońca

–  26 października – koniunkcja Wenus ze Słońcem – iluminacja z prawdziwego ducha, nowe informacje, świetlista kąpiel

30 października – druga konwersacja Wenus z Uranem – opozycja na zerowych (!) stopniach Byka i Skorpiona – szansa na  totalnie nowe podejście do życia J. Uran w Byku pragnie dwójki w pełni wyindywidualizowanych i samowystarczalnych istot, będzie więc pracował nad podniesieniem naszej świadomości na wyżyny ;). Wenus w Skorpionie pragnie głębokiej intymności i unii dusz bez miejsca na ściemę, czyli NO MORE BULLSHIT ;). Wolni i pełni mocy, czyli alchemia Urana i Skorpiona.

31 października – ingres Wenus do Wagi – rewizja starych kontraktów i umów, po głębokich wglądach w Skorpionie ;)

1 listopada – wschód Wenus jako gwiazdy porannej, początek nowego 19-miesięcznego cyklu Wenus, wyłania się zupełnie nowa bogini, aktywuje nowy archetyp  na 29 stopniu Wagi :)

6 listopada – powrót Urana do Barana- podkreślenie wzmocnionej potrzeby niezależności i autonomii, kreacja nowego ego

6 listopada – dodatkowo tego samego dnia przejście osi węzłów księżycowych do Raka- Koziorożca, to utworzy ‘krzyż kardynalny’ (!) pomiędzy Baranem/Wagą/ Rakiem i Koziorożcem. Podkreślenie bardzo mocnej potrzeby stworzenia nowego modelu bezpieczeństwa i nowych społecznych struktur dla nowego paradygmatu relacji z uwzględnieniem osobistej wolności.

9 Listopada – wejście Jowisza do Strzelca :D, na które wszyscy czekają. Światło na końcu tunelu. Niesamowita ekspansja.

15 listopada – Wenus wychodzi z retrogradacji (25 stopień Wagi).  Yuhuu! Teraz czas na integrację ;).

30 listopada – ostateczna opozycja Wenus i Urana na ostatnich stopniach znaków Barana i Wagi  – widocznie jednak musimy skończyć stare umowy, aby zrobić miejsce na nowe. Szukanie balansu, ale poprzez radykalnie pozwolenie sobie na bycie sobą. Indywidualność jest kluczem do prawdziwej komunii z drugim człowiekiem.

 

Retrogradacja Wenus aktywuje silny proces w każdym z nas, nawet jeśli nie chcesz wziąć odpowiedzialności za niego i wolisz schować się pod łóżko, więc nie warto chować głowy w piasek :).  Polecam uważną i świadomą ko-kreację. Siła ta istniała we Wszechświecie na długo zanim przyszedłeś na ziemię.

Tajemnicza Moc Pentagramu Wenus (temat na kolejny artykuł ;)) i idealny wzór pięcioramiennej gwiazdy jaki tworzy tańcząc wraz z Ziemią wokół Słońca, znana jest największym umysłom matematyków i artystów. Święta geometria i złoty podział to właśnie sprawka Wenus :).

Jak wynika  z moich dotychczasowych obserwacji, jedynym zaburzeniem tej harmonii i piękna we Wszechświecie jest niestety CZŁOWIEK ;). Przyjemnie więc i dobrze jest stopić swoją świadomość z duchem Wenus i przywrócić to głębokie piękno i harmonię w sobie.

Namaste!

Do zobaczenia po drugiej stronie Wenus! :)