Chandra Namaskar, czyli Księżycowy Eliksir na Powitanie Księżyca

Chandra Namaskar, czyli Księżycowy Eliksir na Powitanie Księżyca

Kocham Pełnie Księżyca, to mój ulubiony czas w miesiącu  – nazwijcie mnie Lunatyczką ;).

Pełnia Księżyca to czas kreatywności. To także czas, aby powrócić do ciała i zadbać o siebie, aby odżywić i nakarmić swoje emocje, które mogą pojawić się w tym czasie.

Dlatego w taki dzień jak dziś wyjątkowe ważne jest zadbanie o swoje ciało, umysł i duszę. Na przykład poprzez świadomą komunię z siłami natury. Czy Wy też chciałybyście połączyć się z energią Księżyca? Poczuć jej wibracje, jej pulsującą energię i transformującą moc w sobie?

Ten prosty comiesięczny rytuał połączy Cię z kosmosem i przywróci poczucie harmonii w Twoim wnętrzu. To twój Energetyczny Portal. Oczyszczające katharsis. Połączenie z uzdrawiającą i leczniczą energią wszechświata. Naturalna magia.

Celem tej prostej księżycowej praktyki jest zaproszenie Ducha i Energii Księżyca do Twojego życia, aby przywołać do niego więcej obfitości  i otworzyć się na to, co naprawdę Cię odżywia i karmi.

Ta praktyka otworzy Cię na nowe energie, aktywuje Twój energetyczny kontakt z Kosmosem i podniesie Twoje wibracje. Naturalna Medycyna. Energia Pełni Księżyca ma silne właściwości oczyszczające. Mamy więc dziś szansę stworzyć miejsce na nowe, puszczając stare. Uwalniaj, celebruj, świętuj.

Pełnia Księżyca to bardzo płodna, wibrująca energia. Skorzystajcie z tej pięknej, kreatywnej i obfitej energii. Energia ta wpływa na przypływy i odpływy, na przyrodę, zwierzęta i ludzi, ponieważ w 70 % składamy się z wody. Pełnia Księżyca to nie tylko idealny czas na medytację,  ale to także dobry i właściwy czas na zrobienie Księżycowej Wody dla Ducha i Ciała! Naturalny eliksir oczyszczający i miksturę zapewniająca Ci pozytywną energię.

Jak przygotowuję Księżycowy Eliksir?

W dzień Pełni poświęcam chwilę, aby stworzyć świętą przestrzeń. Aby głębiej skontaktować się ze sobą. Znajduję chwilę, aby usiąść. Pozwalam sobie głębiej zatonąć w stan relaksu. Wyciszam się. Oddycham głęboko i spokojnie. W duchu celebracji i radości zapraszam do mojego życia energię Pełni Księżyca – Energię Obfitości. Proszę Wszechświat, aby przepłynęła przez moje ciało.

Napełniam moją ulubioną karafkę wodą. Dodaję do niej garści ulubionych ziół i sezonowych owoców. Pełnia to podobno najlepszy czas na zbieranie roślin i ziół, bo osiągają wówczas apogeum swoich uzdrawiających mocy. Tak to czyniły nasze babki i prababki.

Wysyłam swoje uzdrawiające intencje do wody, dotyczące tego, w czym potrzebuję wsparcia i uzdrowienia. Wzywam do swojego życia to, czego najbardziej potrzebuję.  Woda jest programowalna przez ludzką myśl, jestem więc obecna i świadoma swoich myśli. Wysyłam myśli i intencje pełne miłości.

O zachodzie Słońca umieszczam karafkę lub dzban z wodą na zewnątrz w uzdrawiającym blasku Księżyca.  Otaczam mandalą z minerałów. Kryształy również są fantastycznym wsparciem dla naszych mocy. Uzdrawiają, równoważą, ochraniają, przynoszą informacje, neutralizują negatywne energie.

Rano Eliksir jest gotowy. Nasycony wspaniałymi wibracjami Ducha Pramatki. Wypijam z miłością. Powoli i uważnie piję wodę. Dla mnie to płynne Księżycowe Światło. Wypijam i cieszę się magiczną wodą księżycowego eliksiru! Czuję uzdrawiającą wibrację tętniącą w całym moim ciele. W ponad 70% składam się z wody. Święta woda wsiąka w moje ciało i łączy się z wodą, którą trzyma moje ciało. Nasyca moje ciało i pole energetyczne kwantowymi informacjami i energiami kosmosu. Przywraca mój kontakt z ciałem i zmysłami.

Wiem, że moja energia jest połączona z niewidzialną siecią energetyczną i boską siecią inteligencji i mądrości. A woda jest Święta. Jestem wdzięczna za każdą kroplę, której używam. Ufam i poddaję się, że wszystko rozwinie się w doskonałym boskim czasie i całą moją esencją wierzę, że jestem prowadzona i wspierana w tej podróży.

Stworzenie eliksiru z wody księżycowej jest łatwe i wzmacnia moją energię wewnętrzną. Zachęcam Cię do wypróbowania w swoim życiu tej prostej księżycowej ceremonii, w czasie której na nowo połączysz się z rytmami księżyca i ponownie odkryjesz naturalną magię życia.

Życzę Ci Pełni Błogosławieństw! Namaste!

Jai Ma Durga i Zaćmienie Księżyca w Raku

Jai Ma Durga i Zaćmienie Księżyca w Raku

Co sześć miesięcy dochodzi do fenomenu zaćmień – wyjątkowego spotkania Ziemi, Księżyca i Słońca, do ich pełnego zjednoczenia i komunii. Następuje wówczas chwilowa przerwa w dostawie strumienia kosmicznych energii napływających na naszą planetę. Restart elektromagnetycznego pola Ziemi. To właśnie ten moment ułatwia rozpad starych wzorców, kształtuje nowe ścieżki i sprzyja rekonfiguracji naszej świadomości.

Niektórzy określają ten okres jako „bardo”, ponieważ to czas kiedy nasza świadomość wchodzi w tak zwany ‘stan przejściowy’. Czas jakoś dziwnie staje w miejscu, a świat wokół wydaje się coraz bardziej surrealistyczny.

Każdy stan ‘bardo’ jest oczywiście potencjalną bramą do oświecenia i daje nam sposobność na to, by nasz umysł doświadczył swojej prawdziwej natury. Bo w stanie ‘bardo’ osiągnięcie wyzwolenia jest łatwiejsze niż podczas normalnego życia. Nasza świadomość staje się wtedy lżejsza i łatwiej jej jest poruszać się w świecie Ducha. Ta chwila śmierci nie jest jednak wcale stanem spoczynku. Wręcz odwrotnie – to moment najwyższego natężenia naszej uwagi i świadomości.

Dokładnie tak samo, jak w sezonie zaćmień, w którym właśnie jesteśmy.  Coś musi umrzeć. Odejść. Proces śmierci obejmuje związki, sytuacje, przekonania i uwarunkowania, które już nam nie służą. Jakaś część Ciebie na pewno umrze, więc może przyda Ci się ten mini przewodnik po pośmiertnej krainie bardo ;).

Nadarza się nam wyjątkowa i niepowtarzalna okazja, aby jednym skokiem osiągnąć teraz duchowe wyzwolenie. Brama zaćmienia wyzwala falę światła i przebudzenia. To częstotliwość, która podnosi wibracje Ludzkości i Ziemi. Nie przegapcie więc szansy, aby się z nią połączyć.  Przejście do stanu ‘samadhi’ jest teraz dużo łatwiejsze. Więc jeśli możecie, zostańcie w nim jak najdłużej ;)

To dobry czas na bycie w ciszy i pogłębiony kontakt ze sobą. Nie kierujcie całej swojej energii na zewnątrz, lepiej jest teraz wejść do środka. Mądrzy jogini zalecają, aby w tym czasie głębiej zanurzyć się w pustkę i świadomie i głęboko oddychać.

Nasza świadomość się teraz wyostrza, percepcja staje się wyraźniejsza, a wglądy głębsze. Ten okres to czas sacrum. Astrologicznie, energetycznie i duchowo. W chaosie fraktalnych zmian, pojawiają się nowe wzorce wzrostu, które ostatecznie utworzą nowy porządek.

Niebiańskie wydarzenia inicjują alchemiczny proces wewnątrz i na zewnątrz nas. Zaćmienia mają moc oddziaływania naszą esencję i istotę.    I jak w alchemicznym alembiku, najpierw musi dojść do rozpuszczenia, oddzielenia ducha i ciała, poprzedzającego ich oczyszczenie i ponowne zjednoczenie. Tak, wiem, nie zawsze przyjemne, ale konieczne i wyzwalające. :)

Zaćmienia sygnalizują czas zakończeń i początków i ułatwiają zmiany świadomości. Otwierają drzwi prowadzące na nowe zaskakujące ścieżki i są wystarczająco potężne, aby przekształcić i zmienić bieg Twojego życia. Zazwyczaj przynoszą nowe wglądy i objawienia. Daj się im poprowadzić i zainspirować. Zaćmienia są naprawdę wielkim darem, ale wymagają od nas gotowości i otwartości na zmiany.

Zaćmienia Księżyca wzywają nas do dostrzeżenia nieświadomych wzorców, które nas kontrolują. Dają nam szansę dokonywania bardziej świadomych wyborów. Nasze emocje i instynkty często osiągają wtedy swój szczyt. Zaćmienie Księżyca to totalny reset twoich emocji i oczyszczenie bagażu emocjonalnego z poprzednich sześciu miesięcy, a może nawet wielu lat.

Możliwe więc, że najpierw będziesz musiał stawić czoła błotnistym i wzburzonym wodom swojej podświadomości. Spotkanie z Księżycem wyciąga często na wierzch niechciane emocje, wewnętrzne nieczystości oraz stare przeżycia i emocje blokujących naszą przyszłość. Ale blask Księżyca daje nam także moc wyzwolenia się spod starych nieświadomych wzorców. Bo to Księżyc właśnie wyznacza granicę pomiędzy starym i nowym. Jest symboliczną granicą pomiędzy wczoraj a dzisiaj. Przeszłością i przyszłością.

Wszechświat wie co robi i zabiera Cię w nową podróż. Możesz teraz skorzystać z tej prastarej mocy Księżyca, skontaktować się z esencją swojej Duszy i połączyć z opiekuńczą energią naszej Boskiej Pramatki. To Twoja niepowtarzalna szansa by kochać siebie coraz głębiej.  Bezwarunkowo.

Jakie jest kosmiczne przesłanie tego zaćmienia mającego miejsce 10 stycznia 2020 dokładnie o godzinie 20:21 polskiego czasu? Jaką prawdę musimy przyjąć?

Pełnia Księżyca w Raku jest czystą energią Bogini. To najbardziej pierwotna Księżycowa Bogini w Tobie. Prastare Kobiece Bóstwo. Częstotliwość miłości i ciepła. Twoja prawdziwa moc. Potrzebujemy teraz tego leku i ten Księżyc jest naszą inicjacją. Ponadczasowa mądrość i magia Księżyca. Same najlepsze wibracje.

W pewnym sensie kończymy naszą pracę z osią Koziorożca – Raka. To zaćmienie daje nam ostatnie lekcje. Dwa kolejne lata zaćmień w Raku służyły jako inicjacja. Ich głównym celem było silne nasycenie naszej indywidualnej psychiki i zbiorowej świadomości archetypem Boskiej Kobiecości i Pramatki. Nasza świadomość nasiliła się bardziej kobiecą energią.

Zaćmienia w Raku to napływ żeńskiej energii o wysokiej częstotliwości na naszą planetę, umożliwiający nam łatwiejszy do  niej dostęp i trwałe zakotwiczenie jej w naszej duszy. Im bardziej my synchronizujemy się z kosmicznym przepływem, tym swobodniej te uniwersalne energie przepływają przez naszą duszę.

Doświadczamy teraz przebudzenia kobiecej energii, która była zbyt długo tłumiona i niedostępna w naszej zbiorowej psychice. Stajemy się bardziej wrażliwi na nasze uczucia, nasze emocje i Matkę Ziemię. To niewiarygodna energetyczna przemiana. To prawdziwe przebudzenie każdej komórki twojego ciała. Jedyne, jakie kiedykolwiek w pełni zaspokoi Twoją duszę.

Gdy myślę o nadchodzącym zaćmieniu, nieustannie powraca do mnie obraz bogini Tary i historia jej przysięgi. Gdy inkarnowała jako Księżyc Mądrości, powiedziano jej, że musi się modlić, aby w następnym życiu urodzić się mężczyzna, bo tylko tak będzie mogła doznać oświecenia. I wówczas przysięgła, że ​​już na zawsze wybiera wcielenie w ciało kobiety, aby świat mógł dowiedzieć się, jak wygląda przebudzona świadomość w kobiecej postaci. W ten oto sposób pomogła niezliczonej liczbie kobiet powrócić do ich prawdziwej natury. Wrażliwość, delikatność i miękkość nie są słabością. A jednak większości z nas kazano je stłumić. W imię nienaturalnych zasad i z tragicznymi konsekwencjami dla życia na Ziemi.

I czuję, że to zaćmienie właśnie o tym jest. To jest ta chwila. Samotny Księżyc w Raku naprzeciwko tandemu planet w Koziorożcu. Energia Księżyca, jej mądrość, delikatność i nieustraszoność skierowane wprost na te wszystkie mroczne cienie. Największy bój staczamy właśnie sami ze sobą. To bój z naszymi wewnętrznymi demonami.

I Durga – Bogini, która nam teraz może pomóc odnieść zwycięstwo nad negatywnymi aspektami naszej psychiki. Bogini niszcząca iluzję, gniew, pożądliwość i chciwość, nieprzytomność i arogancję ego. Mitologia bogini rozgrywająca się dzisiaj w naszym życiu osobistym i zbiorowym.

To właśnie natura naszego obecnego wyzwania. Boska Kobiecość ze swoją współczującą mądrością i uzdrawiającymi właściwościami naprzeciwko:

– Słońca – pozornego przeciwieństwa zapraszającego nas do poszukiwania równowagi w sobie poprzez integrację dwóch sił, bo na najgłębszych poziomach duszy nasza własna ewolucja zawsze stara się zrównoważyć kobiece i męskie energie,

– Merkurego – posłańca bogów łączącego wszystkie wymiary istnienia lub nasilającego konflikt pomiędzy tym, co myślisz a czujesz i wypierającego swoje emocje i uczucia,

– Plutona – wykorzeniającego cały fałsz i nieprawdę ukrytą głęboko w naszej psychice, abyśmy w końcu mogli być autentyczni i szczerzy do samego rdzenia, lub kolejna próba kontroli własnych emocji i uczuć prowadząca do wewnętrznego dramatu i niepokoju,

– Saturna – zobowiązującego nas do bycia dojrzałym, uczciwym i odpowiedzialnym i pokonywania wewnętrznych blokad, lub ciągły strach, i wewnętrzna skamielina, który Cię hamuje, obciąża i ściąga w dół.

Doświadczamy właśnie jednych z najbardziej intensywnych i znaczących przemian, indywidualnie i kolektywnie. Napięcie, które odczuwacie jest wynikiem konieczności dostosowania się do wyższych częstotliwości, które napływają na naszą planetę stających w opozycji do starych przerażających historii. Nie pozwólmy, aby nas kontrolowały.

Delikatna kobieca energia nadchodzącego zaćmienia w Raku ma niezwykłą moc rozpuszczenia starego i ponurego koziorożcowego ‘demona’.

Niech tak się stanie! Niech wszystkie wasze pragnienia zostaną spełnione zgodnie z waszą Dharmą! ⁠

Sat Nam!

Zaćmienia dla oświeconych

Zaćmienia dla oświeconych

Wiem, że Tao, które można opisać słowami nie jest prawdziwym Tao … ale … jak taoizm wierzę również, że w życiu jednostki zawiera się cały wszechświat.  Więc choć słowa nie przychodzą mi łatwo …to jakaś głębsza wibracja poza słowami tej ekspresji pragnie :).

Oto zatem kolejne przypomnienie, aby czasem spojrzeć w głąb nieba.

Przypomnienie, że żyjemy na planecie wirującej we wszechświecie z niedorzeczną prędkością. Właśnie w tym momencie prujemy przez kosmos z prędkością 220 km/s :D. Wiem, ze to w sumie nic wobec magicznego pułapu prędkości światła, ale mój prędkościomierz i tak eksplodował ;)).

Nadchodzą kolejne zaćmienia i kosmos wzywa nas, abyśmy byli tego świadkami! Pamiętajcie, aby spojrzeć latem w niebo ;).

Przypomnienie , że wszechświat ma wiele warstw. Że pod tą, którą zrozumieliśmy kryje się następna. Droga pojawia się gdy jesteśmy gotowi wejść na kolejny etap ewolucji, kolejny etap stawania się bardziej świadomymi istotami.

Mam jakiś pakt z siłami natury i co jakiś czas wracam na tę piękną planetę, aby budzić kosmiczną świadomość ludzi :). Jakkolwiek irracjonalne mogłoby się to wydawać ;), kręci mnie to. Świętość Natury. Naturalna Magia. Archetypy, które są po prostu częścią naszego życia.

Nasze ciała są częścią Natury. Nasze Dusze zaś kroplą boskiego oceanu. Nasza psychika i jaźń rozwijają się w naturalnym rytmie, zgodnie z rytmem i ruchem planet :). Wzorzec naszej ewolucji ukryty jest w Naturze. Jesteśmy dziećmi kosmosu, nie mniej niż drzewa i gwiazdy.

Planetarne Archetypy. Praźródło ludzkich doświadczeń. Bogactwo zasobów. Organy duszy.

Archetypowy znaczy tyle, że wszyscy go posiadamy, tak jak posiadamy wątrobę i śledzionę. Możemy nie być tego świadomi, ale to nic nie zmienia ;). Nie posiadamy nad nimi kontroli i nie mamy wpływu na ich geny.

Ale możemy sprawić aby manifestowały się w sposób pozytywny, a nie wypaczony. Każdy człowiek bowiem może rozwijać swoją świadomość bez żadnych ograniczeń ;).

Nie mam żadnych gotowych przepisów ani przepowiedni  na czas zaćmień. Mam tylko osobiste doświadczenie i duchową praktykę, którą jest moje zwykłe życie. I głęboko czuję, że tego lata klejnot jest ukryty w środku archetypu Raka :). Wszyscy go w sobie mamy, bo archetypy są uniwersalne, ale każdy z nas indywidualnie będzie musiał odnaleźć jego znaczenie. W procesie amplifikacji i własnego doświadczenia.

Życie to ciąg naturalnych i samoistnych zmian. Po prostu nie stawiajmy im oporu. Pozwólmy więc rzeczom biec ich naturalnym rytmem, tam gdzie chcą podążać.

Natura się nie spieszy, ale wszystko jest zrealizowane. Uczmy się od niej. Naszym zadaniem jest wspieranie tego naturalnego procesu.

Zbliżamy się do lipcowego sezonu zaćmień i możemy już wyraźnie poczuć zmiany w naszym wnętrzu i na zewnątrz nas… Też je czujecie? Czujecie jak wszystko się zmienia? Ten rodzaj nieuniknionej wewnętrznej metamorfozy… dosłownie jak tu siedzę i piszę. Normalnie jak bym coś wzięła ;)).

Wkrótce jeszcze intensywniej poczujemy jak rozciągamy się pomiędzy dwoma biegunami. Czas na kosmiczną jogę i streching :). I tak jak w jodze, w życiu najważniejszy jest oddech. :) Głęboki, spokojny i uważny wdech i dłuuuugi spokojny wydech.

Nigdy bardziej nie jesteśmy świadomi cykli i spirali czasu jak podczas zaćmień. To dzięki energii zaćmień drzwi otwierają się i zamykają. Drzwi, które można otworzyć tylko od środka. :)

Możemy teraz doświadczyć szybkich zwrotów akcji. Jesteśmy na krawędzi czegoś. Miejcie to na uwadze :).

Zaćmienia to dla mnie prawdziwy Sylwester w środku lata. Moment zapadania ważnych decyzji. Porzucania starego i zaczynania nowego. Zrzucania skóry.

Czas Przejścia. Błądzenia, szukania drogi i celu. Czas szukania właściwej ścieżki. Swojej własnej niepowtarzalnej ścieżki. Najlepszym wyborem podobno jest ta najpiękniejsza.  Nie najkrótsza ;).

Słodko-gorzki smak przeznaczenia. Czas jasnej przenikliwej świadomości. Posuwania się naprzód przy jednoczesnym cięciu karmicznych więzi.

Fenomem zaćmień. Na czym polega?

Niesamowity kosmiczny zbieg okoliczności. Odległość i rozmiar Słońca są dokładnie proporcjonalne do odległości i wielkości Księżyca, który jest 400 razy bliżej i jest 400 razy mniejszy. Dwa ciała niebieskie, dwa światła, tworzące doskonałe zaćmienieIdealne CONIUNCTIO. Jakie jest znaczenie świętego małżeństwa Słońca i Księżyca. Spotkanie sobie równych. Yin i jang. Doświadczanie tajemnicy nocy w środku dnia. Dialog między światłem a ciemnością. Kosmiczne sacrum.

Czemu służy to alchemiczne małżeństwo zasadniczo przeciwstawnych zasad? PONOWNE ZŁĄCZENIE twojego księżycowego i słonecznego ja. Istnieje bardzo głęboki sens, który kosmos w sobie niesie, gdy Słońce i Księżyc spotykają się. Król i królowa. Władca nocy i władca dnia. Podobno chodzi o to, że na najgłębszych poziomach duszy nasza własna ewolucja zawsze stara się zrównoważyć kobiece i męskie energie <3.

Celem zaćmień jest doprowadzenie do stanu, w którym ponownie zostanie połączona jasna strona świadomości z ciemną stroną nieświadomości. Moment rozpoznania światła i mroku w sobie.

Archetypowe symbole Słońca i Księżyca pomagają nam w odkryciu tych tajemnic.

Słońce – Twoja centralna tożsamość. To jak definiujesz siebie. To kim myślisz, że jesteś ;). Słońce jest tym, co sprawia, że ​​jesteś jednostką, autonomicznym „ja”, które jest w stanie dokonywać świadomych wyborów w pewny siebie sposób. To jasne światło racjonalności, jasne światło dnia. Twoja indywidualna zdolność do wniesienia twojej istoty w świat.

Księżyc – czyli to, kim jesteśmy, zanim nawet pomyślimy o tym, kim jesteśmy ;)). Matryca całości. Twoje własne nocne niebo, w którym widzisz otchłań i głębie kosmosu. Coś, czego nie widzisz w ciągu dnia. :) Z Księżycem otwieramy się na możliwość zobaczenia wielu świateł i wielu gwiazd, czyli wielu słońc ;). Wiele prawd niesie się przez nocne niebo. Dopiero nocą przy blasku księżyca możemy zobaczyć wszechświat. Całą matrycę. Nie tylko atmosferę, jak za dnia. Księżyc widzi w ciemności.

Księżycowy nie znaczy nieświadomy (* to bardzo częste mylące porównanie ). To raczej to, czego świadome ‘ja’ jest nieświadome. Księżyc ma własną świadomość, która jest intuicyjna, somatyczna i relacyjna. To jest jego własna forma poznania i widzenia. Czucie :).

Zaćmienie to zatem ścieżka do dekonstrukcji starej tożsamości i sięgania do większej matrycy. Spotkanie z Kosmicznym Matrixem i stawanie się tym, co nie jest ‘ja’.  Choć prawda jest taka, że nie masz pojęcia co jest, a co nie jest Tobą ;), dopóki poszerzająca się świadomość całkowicie nie zaćmi tego, co Tobą nie jest. :)

Każdy w pewnym momencie życia traci tożsamość, relacje, kierunek. Zmiana kursu życia  jest więc w tym czasie jest całkowicie normalna ;). Masz prawo zmienić zdanie . Możesz chcieć czegoś zupełnie innego. Dobrze jest podążać za tym głosem.  Porzuć pewność na rzecz niepewności (jak mawiali surrealiści ;)).

Zaćmienia mają moc. Intensyfikują spotkanie z archetypem. Może to czasem wywrócić nasze życie do góry nogami, lub przynieść nieodwracalne zmiany w widzeniu ludzi i świata.

„Jeżeli archetyp przywdzieje odpowiednie symbole, to wprowadzi podmiot w stan wzruszenia lub wstrząsu, którego następstwa mogą być nieprzewidywalne” jak mawiała pewna jungistka. Bywa i tak, chociaż wstrząs nie jest to głównym celem zaćmień :).

Węzły księżycowe, na których dochodzi do zaćmień to raczej twórcze napięcie między przeszłością a przyszłością. Napięcie, które jest najbardziej intensywne i najbardziej oświetlone podczas zaćmień. Umożliwia ono rozwiązanie starych spraw, zwieńczenia ich oraz wprowadzenie w życie nowych tematów katalizujących nasz rozwój. To czas wyzwalania się spod mocy starych nieświadomych wzorców.

Miejmy nadzieję, że te zaćmienia naturalnie uruchomią tę wewnętrzną polaryzację w nas i doprowadzą jej obie strony do najwyższej ekspresji.  Prawdziwą intencją jest bowiem uzyskanie równowagi między węzłem północnym a południowym. Nie chodzi o eliminację żadnej ze stron.

Musimy wytrzymać tę polaryzację. Tak długo rozpoznawać i utrzymywać te  przeciwieństwa, jak  to możliwe. Wytrzymać napięcie i nie wpaść w jedno lub drugie przedwcześnie.  Aby nie demonizować drugiego. Jest coś niezwykłego w ludzkiej psychice, która zawsze zmierza w kierunku twórczej syntezy. Ta integracja jest bardzo ważna dla naszej przyszłości. Separację już znamy. Wiemy jak jest katastrofalna. Wszyscy potrzebujemy uzdrowienia tej schizmy w nas samych.

Oś węzłów w Raku-Koziorożcu zazwyczaj ujawnia naszą niedojrzałość emocjonalną, pokazuje nam nasze emocjonalne deficyty i brak dojrzałości.

Węzeł Północny jest w Raku. To tutaj zbiorowe energie chcą nas zabrać. Kosmiczną medycyną i antidotum na zło świata jest teraz czucie. Uczmy się Raka, bo prawdopodobnie długo byliśmy emocjonalnie nieobecni. Jak dobrze jest nareszcie być emocjonalnie w tu i teraz. Zadaniem domowym jest nie robić nic. Zadaniem jest pielęgnować siebie. I nie mieć z tego powodu poczucia winy. Zobaczysz jak w bardzo krótkim czasie zabierze cię to dużo dalej, niż jakiekolwiek cele czy gonitwa za sukcesem. To nie to co robisz, ale to kim jesteś, tak naprawdę pozwala Ci na to, aby twoje prawdziwe dary zaowocowały. Naturalne dary. Niewymuszone żadną zewnętrzną presją. Trzeba odwagi, aby przestać działać. Trauma mówi: „Biegnij”. Trauma mówi: „Uczucia są niebezpieczne”.  Trauma mówi: „Nie odpoczywaj”.  Twoje ciało może znów czuć się miękkie jak niemowlę. Twoje nogi mogą znów być chwiejne i drżące. To naturalne. W końcu dopiero uczysz się chodzić. Jedyną rzeczą, o którą wszechświat troszczy się w tym roku, jest to, jak się czujesz. Wszystko co robisz musi najpierw zostać zaakceptowane przez twoje uczucia, musisz dobrze się z tym czuć. Bądź cierpliwy, właśnie zapuszczasz nowe korzenie.

Węzły księżycowe są emocjonalne. Tylko kiedy jesteśmy emocjonalnie bezpieczni, możemy iść do przodu, możemy podejmować odważniejsze i mądrzejsze decyzje. Ewolucja zachodzi poprzez rozwój emocjonalny, nie intelektualny.

Odkryj w sobie miejsca, które potrzebują opieki, które należy chronić przed niepotrzebną opresją i zaopiekuj się nimi. Bądź kochającą matką dla swojego wewnętrznego dziecka. Wrażliwość i delikatność są teraz kluczem. Uzdrawiajmy traumy, które zablokowały naszą naturalną emocjonalną ekspresję. Uwalniając emocje uwalniamy ograniczające nas fałszywe uwarunkowania, nienaturalne zasady i dziecięce stygmaty. Prawdopodobnie gdzieś kiedyś usłyszeliśmy: „Zamknij się, dorośnij, zachowaj swoje emocje dla siebie” i to zablokowało nasz naturalny przepływ, nauczyło tłumić emocje i spowodowało odcięcie od naszych prawdziwych potrzeb.

Dominacja, systemy, reżimy, opresja wmówiły nam że trzeba być silnym i osiągnąć sukces, że nie wolno być słabym. Ale co oznacza sukces? Co oznacza siła? Warto na nowo przyjrzeć się ich definicji. Nie ma na to reguł. Po prostu to wyczuj.

To energia Raka pcha nas teraz naprzód.  Ale w energie węzła północnego musimy świadomie się zanurzyć i zaspokoić ich głód, bo inaczej wpadniemy w nie w nieświadomie mroczny sposób.

Zapraszajcie więc do życia sytuacje, które pomogą energii Raka otworzyć się w pełni. Rak jest także archetypem Pramatki. Powrotem do łona matki. Prastarym kobiecym bóstwem rodzącym się w nowej nieznanej odsłonie. Zaproście ją do swego życia również ;). Sprawdźcie, czy możecie na nowo, bezpiecznie zagnieździć się w jej łonie <3.

Węzeł południowy w Koziorożcu, na odwrót, wskazuje na wyzwania, które muszą zostać rozwiązane. Pokazuje, co nam przeszkadza w podróży ewolucyjnej. Mówi nam, gdzie  potrzebujemy dystansu, aby zrozumieć, jak bardzo byliśmy/jesteśmy uwikłani. To części naszej tożsamości, których staramy się pozbyć. Aspekty, do których jesteśmy zbyt przywiązani i które nas nieświadomie udupiają. ;)

A ponieważ na biegunie Koziorożca, w tandemie z południowym węzłem, porusza się także Saturn i Pluton, ten rok to walka by wyjść poza ograniczenia, które nałożyliśmy na siebie sami. Koziorożec to także głębokie uwarunkowania zbiorowe. Nienaturalna, opresyjna siła. Ludzkość, która wpadła w obsesję opanowania natury. Budowanie struktur dające fałszywe poczucie kontroli. Kontroli, która jest dla nas ograniczająca.

Musimy pozwolić nowym strukturom organicznie wyłonić się w naszym życiu. Potrzebujemy struktur bardziej zgodnych z naszym sercem i duszą.

Koziorożec potrafi być mroczny, ale ukrytym błogosławieństwem i szczęściem tego czasu jest właśnie to, aby ta ukryta opresja została ujawniona. Pewne długo wypierane tematy nareszcie będą mogły pojawić się na powierzchni, nareszcie będą mogły wyjść na jaw.

Jak działa Pluton z Saturnem wewnątrz nas? W skrócie wygląda to tak, że zaglądamy w głąb i zaczynamy widzieć rzeczy, których nie chcemy widzieć ;)).

Saturn i Pluton razem, czyli umieranie jest wielką sztuką. A sztuka transformuje.  To bardzo głęboka transmutacja, niekoniecznie  widoczna od razu, ale na pewno nieodwracalnaCoś, co  bardzo zagraża twojemu ego.  Doświadczenie bliskie śmierci. I każdy z takim doświadczeniem wyjdzie z niego całkowicie odmieniony. To doświadczenie mające ogromny wpływ na psychikę. Gdy Saturn i Pluton spotykają się i  mówią: „Już czas” :), to znaczy że nareszcie jesteś gotowy spojrzeć w głąb siebie w sposób, jak nigdy dotąd,  psychologicznie bardzo uczciwy. To może oczywiście wywołać szok i tobą wstrząsnąć, ale w pewnym momencie życia jesteś już chyba w stanie to wytrzymać ;).

Nie możesz mieć udawanego doświadczenia śmierci, aby doznać tej głębokiej przemiany psychologicznej i duchowejTo stan, kiedy naprawdę musisz poczuć, że stawką jest wszystko, a koniec i wynik niepewny… to stawienie czoła własnej śmiertelności i dekonstrukcja całej tożsamości.

Pluton dotyka kolektywu, dotyka mas. Potrzebujemy więc bardzo wielu ludzi, którzy przejdą przez tę głęboką wewnętrzną przemianę, wewnętrzną pracę, wewnętrzną podróż. Wielu ludzi, którzy przejdą przez tą symboliczną śmierć wewnętrzną.  Być może wtedy nie będziemy musieli jako ludzkość przejść przez nią dosłownieWprawiliśmy już w ruch niszczące siły. I wspólnie, kolektywnie,  w zwolnionym tempie, przechodzimy teraz przez to doświadczenie bliskie śmierci. Czy nasza wewnętrzna podróż wystarczy, aby przyspieszyć transformację? Jeśli wystarczająca liczba jednostek jest w stanie przeprowadzić tę transformację,  to możemy w sposób katalizujący wywołać większą transformację w zbiorowości. I  być może dzięki temu,  w momencie wielkiego chaosu świat może nagle ponownie skonfigurować się w nowy sposób.

Nie wiemy, co się stanie, ale na pewno wszyscy będziemy musieli to przeżyć. A Saturn i Pluton w Koziorożcu naprawdę się upewnią, że przechodzisz przez ten proces śmierci i że na pewno umarłeś (symbolicznie ofkors)! Bo nie możemy wrócić do przeszłości. Nie możemy się już do niej przyczepić i projektować ją w przyszłość.  Będziemy musieli użyć naszej woli i pójść w nieznane. Chcemy, żeby te stare realia się załamały. Chcemy tworzyć nowe prawa, nowe struktury, nowe normy, nowe zwyczaje.

Węzły księżycowe próbują tak naprawdę reaktywować nas (lub może raczej reanimować :)) na poziomie emocjonalnym, abyśmy kochali siebie, kochali naszego sąsiada, kochali naszą planetę. Ewolucja właśnie teraz odbywa się poprzez nasze ciało emocjonalne. Wszyscy dostaliśmy szansę, by kochać siebie coraz głębiej, bezwarunkowo i tą miłością wibrować na naszą planetę.

Czas więc na bardzo długą i szczerą rozmowę z samym sobą. Taka jest ewolucyjna konieczność. Czas zobaczyć jak bardzo poddałeś się wpływom obcych energii.  Energii, które nie mają nic wspólnego z tym, kim naprawdę jesteś.

Nie bójcie się swojego cienia. Cień to prostu rzeczy, których jeszcze musisz się o sobie dowiedzieć. Zobaczyć, co ukryło się pod powierzchnią. Może dokonasz niezwykłego odkrycia. To może być nawet baryłka złota. Ale nawet na niej możesz się przewrócić, jeśli nie wiesz, że tam jest. Cień nie jest zły. Niebezpieczne jest tylko to, że nie znasz tej części siebie. Jeśli jej w porę nie rozpoznasz, zaatakuje Cię nagle jak tsunami.  Zawładnie Tobą. Praca z cieniem jest bardzo ważną częścią kreatywnego procesu zaćmień.

Światło i mrok to po prostu różne formy energii. Każdy archetyp zawiera w sobie immanentnie mroczną stronę. Chodzi więc o rozpoznanie w sobie tego, co wyparte, aby nie pozostawać w jego władaniu.

Na szczęście Rak pozwala na głębsze rozpoznanie tego, kim jesteśmy. Katalizatorem transformacji będzie czucie. I nie chodzi tu tylko o czucie się lepiej, ale bycie lepszym w czuciu.  Alchemia czucia. Praktyka uważności polegająca na skupianiu świadomości na ciele. Za jej sprawą nasze ciało jest w stanie nawiązać głęboki kontakt z teraźniejszością. Dzięki temu powstaje przestrzeń, w której nasza prawdziwa emocjonalna natura może się nareszcie ujawnić. Pielęgnujmy ją, bo lista przeszkód na ścieżce wiodącej do naszej prawdziwej natury jest niezwykle długa.

Rak to przestrzeń czegoś bardzo rzadkiego, osobistego, intymnego i pierwotnego.

Naszym zadaniem jest odnalezienie tej powrotnej drogi, Drogi do Siebie, do nas prawdziwych.  Kosmos stworzył zaćmienia aby ułatwić Ci tę Drogę.  Drogę, którą Niebo odcisnęło w sercu człowieka w momencie przyjścia na świat. :)

Jak wyzwolić nasze „prawdziwe ja” spod władzy naszego „fałszywego ja”?

James Hillman pisze, że jedną z najlepszych służących temu  metod jest  „Po prostu kochać: albowiem (…) tylko kiedy kochamy, nasze prawdziwe ja uwidacznia się i daje poznać. Nie można w pełni czy też w ogóle kiedykolwiek Poznać Samego Siebie, a jedynie ujawnić samego siebie, swoje prawdziwe ja. Możemy zostać poznani, dać się poznać innym, lecz nie możemy poznać się sami.”

Amen :)

(Piękna ekspresja Raka, prawda? Nie przypadkiem James Hillman miał ascendent i północny węzeł w Raku ;)).

Oświeconych zaćmień sobie i Wam życzę tego lata ;)!

 

And now it’s time to leave the capsule if you dare …. May God’s love be with you…

 

EMOCJONALNA INICJACJA PRZYSZŁOŚCI – czyli zaćmienie Słońca i nów w Raku

EMOCJONALNA INICJACJA PRZYSZŁOŚCI – czyli zaćmienie Słońca i nów w Raku

Żyjemy w średniowieczu jeśli chodzi o emocje, w oderwaniu od dobra i głębokiej mądrości emocji. Czasem w ich całkowitym zaprzeczeniu. To jest współczesna epidemia. Kultura patriarchalna. Dodatkowo, jednym z największych kłamstw psychologii XX wieku jest przekonanie, że emocje można i należy analizować, zamiast zanurzyć się w nich i po prostu czuć.

Emocjonalny kompas nieprzerwanie nas prowadzi i informuje o naszym ‘położeniu’ i poziomie wibracji. To zwyczajne odczucia w ciele, którym nadaliśmy nazwy. Jedne z nich demonizujemy i wypieramy, od innych się uzależniamy.

Archetyp Raka to właśnie królestwo naszych emocji. I to właśnie tam linia pomiędzy świadomą więzią a nieświadomym uzależnieniem jest bardzo cienka. Pomiędzy powtarzaniem przeszłości a emocjonalnie niezależną inicjacją przyszłości również. Pomiędzy prawdziwymi korzeniami a uwarunkowaniem i wychowaniem też. Pomiędzy głębokim zrozumieniem naszych własnych potrzeb, emocji, dostrojeniu się do swojego ‘wewnętrznego  ja’ a brakiem podstawowej psychologicznej świadomości.

Nie tylko nasza kultura, lecz także popularna astrologia (!), faworyzuje Koziorożca kosztem Raka, czyli pościg za karierą, statusem i tzw. reputacją, z całkowitym pominięciem naszych emocjonalnych korzeni, potrzeb i naszej wewnętrznej istoty. Tak w dużym uproszczeniu przedstawiają się archetypy na osi Rak- Koziorożec w dzisiejszych wynaturzonych czasach.

Ale chodźmy trochę dalej i poszukajmy metafor dla głębszego pełniejszego zrozumienia archetypu Raka.

Faza Raka generalnie odpowiedzialna jest za kreację Ego i jego mechanizmów obronnych. To podstawa na której budujemy naszą osobowość. Symbolizuje, docelowo, naszą Emocjonalną Świadomość, wynikającą oczywiście z ‘pogłębienia’ więzi z naszą Nieświadomością ;). To nasze źródło. Nasz pokarm. Zasilające ‘Mleko Matki’. Korzenie naszego  ‘ja’. Żyzna gleba pełna składników odżywczych. Stabilne podłoże. Korzenie odczuwania siebie. Naturalny rytm. Nasz emocjonalny puls. Oczyszczenie emocji  i komfort psychiczny. Prawdziwy powrót do domu.

Ale także materia i ciało odziedziczone po przodkach i przez to nie tak do końca nasze własne, bo bardzo uwarunkowanie przez historie rodowe i przeszłość. Głęboka pamięć komórkowa. Przeszłość warunkująca przyszłość. Wspomnienia, które nas karmią lub ścigają. Niechciane emocje zepchnięte do podświadomości. Nienakarmione potrzeby przynależności, przywiązania i bezpieczeństwa. Wewnętrzna bezdomność. Nieszczęście, które powraca jak chwasty, jeśli nie znaleźliśmy jego przyczyny i nie pozbyliśmy się korzeni.

Dla mnie osobiście, przestrzeń Raka to tak naprawdę granica pomiędzy starym i nowym. Środek nocy. Północ. Księżycowa Noc. Symboliczna granica pomiędzy wczoraj a dzisiaj. Przeszłością i przyszłością.

Już 13 lipca (a w zasadzie już tydzień wcześniej i tydzień po) możemy poczuć bardzo silne przebudzenie naszego ciała emocjonalnego. Ta kosmiczna inwestycja w nasze emocje i uczucia ma na celu wyniesienie na powierzchnię naszych wewnętrznych nieczystości, starych przeżyć i emocji blokujących naszą przyszłość. Może to być czas wielkiej emocjonalnej dramy odsłaniającej nasze uzależnienia i brak poczucia bezpieczeństwa lub nieadekwatne programy z dzieciństwa. Możliwy wybuch negatywnych emocji i bałagan. Wzmocniona nadwrażliwość i defensywność.

Zaćmienia zazwyczaj dolewają oliwy do ognia. Sprawdźcie więc uważnie co na tym ogniu gotujecie. Być może zdrowy pożywny posiłek :).  A może spalacie emocjonalne współuzależnienia i stare więzi. Zadbajcie o siebie. W tym czasie będziecie mogli bardzo jasno zobaczyć gdzie emocjonalnie jesteście. To  dobry czas, aby edytować nasze ‘historie’, aby zacząć nowy rozdział.

W pozytywnym wymiarze to prawdziwy emocjonalny podmuch we właściwym kierunku. Dajcie się ponieść ;).

Dlatego zachęcam was bardzo do bycia  w kontakcie w waszymi emocjami w najbliższych dniach, bo nasze napęczniałe ;) ciała emocjonalne będą wehikułem i portalem ku odrodzeniu. Zatroszczcie się o wasze potrzeby, wzmocnijcie pole emocjonalne, zanurzcie się w czujące ciało.

Jeśli od ostatnich zaćmień udało wam się wyjść poza stare wzorce i stare historie, to teraz na pewno czujecie się inaczej. Być może wasze wewnętrzne ‘ja’, nareszcie niezależne emocjonalnie, uniezależnione od historii powtarzanych wciąż i wciąż, jest teraz też gotowe na kolejny krok ku nowemu.

A potencjał emocjonalny jest olbrzymi. Słońce stanie w dokładnej opozycji z Plutonem, władcą losu i panem śmierci starego ego i eliminacji starych form. Kosmos daje nam więc szansę na totalną emocjonalną regenerację i uzdrawiającą inicjację przyszłości.  Ja w to wchodzę ;)!

Niech Moc Zaćmień będzie z Wami!

Namaste <3

Szamańska podróż poprzez archetypy Lwa i Wodnika, czyli ciąg dalszy o zaćmieniach 2018

Szamańska podróż poprzez archetypy Lwa i Wodnika, czyli ciąg dalszy o zaćmieniach 2018

A co jeśli jedyną prawdziwa intencją, dla której tu tego lata jesteś jest Miłość?

I jeśli wcale nie chodzi o oświecenie i ascendencję, które tylko fałszywie odwracają Twoją uwagę od tego co naprawdę ważne?

Wyobraź sobie, że jesteś tu teraz tylko po to, aby spełnić pragnienie Miłości. Że jest to pierwsza i ostatnia rzecz dla której tu jesteś. Poczuj nonsens duchowych przekazów o ascendencji i kieruj się głosem serca i spontaniczności. I nie bój się Miłości … Kreacji…. Swoich talentów…. Ekspresji…. ani Inkarnacji :). Tak w pełni rozkwita i urzeczywistnia się archetyp Lwa.

Nadchodzące zaćmienia stworzą przestrzeń i scenę, na której ten akt prawdziwej, przebudzonej miłości i pełnej samorealizacji będzie się mógł odegrać. Lew w sercu jest artystą, twórcą, pełnomocnikiem życia i tak jak życie, ciągłą kreacją i manifestacją swoich potencjałów twórczych.

Więc tego lata… szukając światła w cieniu zaćmień, znajdziesz je w przestrzeni serca, w głębi doświadczenia ludzkiego dramatu i piękna życia. Nie szukaj go w umyśle. Tego nie da się wy-myślić.

Świadomość i Duch nigdy wcześniej nie znały Miłości, dopóki nie stworzyli jej Ludzie. Tak właśnie w człowieku scalone są archetypy Lwa i Wodnika.

Ich pozorny dualizm jest osią wydarzeń tego lata. Choć w wielu z nas dramat rozdzielenia  serca i umysłu może odegrać się naprawdę ;). Jeśli jeszcze w pełni nie scaliliśmy tych części w sobie poprzez wewnętrzną transcendencję i unię, to będzie ku temu szansa. Im bardziej rozdzielone te aspekty w nas samych, tym intensywniejsza praca do wykonania i tym większa transformacja.

Nadchodzące zaćmienia mogą uwypuklić wszelkie negatywne, niższe wibracje i wzorce reprezentowane przez symbol Wodnika, który, z jednej strony symbolizuje kolektywne przebudzenie do wyższej wielowymiarowej świadomości, z drugiej zaś, zawiera w sobie ryzyko całkowitej alienacji i porzucenia swojej indywidualności w imię abstrakcyjnego dobra innych ludzi i nonsensownych new age’owych bzdur.

Archetyp Lwa umożliwia kreatywne przebudzenie i celebrację miłości do życia w ogóle. (Niekoniecznie miłości do przystojnego bruneta, czy pięknej blondynki :),  choć to też miłość). Ciemna Strona Wodnika pozostaje chłodnym oderwanym od życia obserwatorem i cynicznym świadkiem wydarzeń.

Poczuj gdzie w tobie żyje ten dualizm i które twoje piękne ideały prawdziwej wolności, równości i braterstwa (Wodnik) nareszcie pragną manifestacji w życiu (Lew). Gdzie żyjesz w separacji od siebie i innych, bojąc bycia sobą ze strachu przed odrzuceniem.

Bo tego lata to właśnie twoja autentyczność i wyjątkowość (Lew) są kluczem do autentycznego przebudzenia (Wodnik) :).

Pamiętajcie, celem zaćmień jest przemiana negatywnej energii w pozytywną. Życzę Wam owocnej eksploracji tych aspektów w sobie. Pełniejszej inkarnacji i transcendencji na wyższy poziom ;).

Do napisania tego artykułu bardzo zainspirowała mnie ta medytacja. Od kilku tygodni słucham jej na okrągło. Może jest też dla Ciebie <3 …

Namaste!

Tańcząca z Zodiakiem

RA – Słońce  MA –Księżyc  DA – Ziemia SA – Nieskończoność, czyli trochę o Energii Kosmosu podczas nadchodzących Zaćmień

RA – Słońce MA –Księżyc DA – Ziemia SA – Nieskończoność, czyli trochę o Energii Kosmosu podczas nadchodzących Zaćmień

Zaćmienia Słońca i Księżyca, tak samo, jak jedna z najsilniej działających mantr na naszej planecie RA MA DA SA, dostrajają nas do wibracji Słońca, Księżyca, Ziemi i Nieskończoności przynosząc głębokie uzdrowienie.

Ziemia, Księżyc i Słońce razem w zjednoczeniu i komunii. Spróbuj poczuć to w sobie. Ciało, dusza i świadomość w pełni zestrojone ze sobą :).

Dzięki temu to bardzo często czas 'boskich interwencji', intensywnych przemian i przyspieszonych transformacji. Moment kiedy drzwi i portale do innych wymiarów stoją otworem ułatwiając nam wzrost i poszerzenie świadomości, manifestację pragnień i urzeczywistnienie swojego prawdziwego ’ja’.

Podczas zaćmień dochodzi do wyjątkowego spotkania Ziemi, Księżyca i Słońca. Nie tylko w astronomicznym sensie. Zaćmienie Słońca to moment kiedy Księżyc ustawia przed Słońcem i zakłóca przepływ światła rzucając na Ziemię ponury cień. Ta przerwa w dostawie światła :) symbolicznie odzwierciedla chwilowe zakłócenie i zamęt głęboko w twojej nieświadomości.

Brak światła świadomości ma nas zachęcić do spotkania twarzą w twarz z naszym cieniem.  Czasem jesteśmy wręcz do tego zmuszeni. Wewnętrzne napięcie narasta, aby uwolnić nowe nieświadome treści gotowe wyjść na światło dzienne. Ziarno transformacji zostaje zasiane i będzie rozwijało się i wzrastało przez następnych kilka tygodni, miesięcy, czasem nawet aż do następnych zaćmień. Przemiana nieświadomego w świadome to jeden z głównych celów zaćmień.

Na bardzo głębokim poziomie wszyscy jesteśmy substancją, esencją, która nieustannie ewoluuje i pragnie transformacji. To czysta alchemia zachodząca przy odrobinie pomocy kosmicznej akupunktury :). Kosmiczna igła aktywuje nasze kanały energetyczne stymulując przepływ energii w czakrach. To szybko nam uświadamia gdzie jest blokada wymagająca uzdrowienia.  A w konsekwencji umożliwia przeskok na wyższe wibracje, do nowego poziomu świadomości.

To mocna inicjacja wewnętrznego procesu poprzez aktywację pewnych konkretnych archetypów, obrazów, symboli.  To w jaki sposób i w jakich wymiarach naszego życia tego doświadczymy zależy w znacznej mierze od stopnia naszej indywiduacji, naszego potencjału, przeznaczenia i unikatowego kontraktu naszej duszy ofkors :).

Cały wszechświat zbudowany jest na symbolach, nie atomach. ;) Nasza świadomość ewoluuje poprzez archetypy. Jung nazywa symbol transformatorem energii psychicznych. Tego lata bardzo żywe będą symbole i archetypy Lwa i Wodnika (zaćmienia 27 lipca i 11 sierpnia) z silną domieszką Raka i Plutona (zaćmienie 12 lipca). Co to oznacza i jak świadomie pracować z tymi energiami transformując los w przeznaczenie napiszę w kolejnych artykułach wkrótce.

Zostańcie ze mną :).

A tymczasem ….

Love & Planets!